środa, 25 stycznia 2012

Drożdżówki podwójnie jabłkowe




Cały dom już śpi, w kuchni, po cichu robię ostatnie porządki. Wycieram blaty. Lubię to. Twórczy bałagan też jest fajny, ale uporządkowane blaty niewątpliwie milej mnie nastrajają;) Podnoszę na chwilę rolety – pada śnieg. Jutro będzie biało, bo jest mróz. Nareszcie. Przez ostatnich kilka dni jak tylko spadło trochę śniegu, od razu się topił i brodziliśmy po kostki w wodzie. Śnieg wcale nie jest taki zły, ale ... Jak to dobrze, że jestem w ciepłym domu. Mimo to włączam piekarnik. Będzie jeszcze przytulniej. Zapach drożdżówek z jabłkami cudownie się komponuje ze spokojnym nocnym, mroźnym, białym światem za oknem. Cisza, aromat piekących się drożdżówek i ja. Ciekawe czy moim domownikom śni się ciepłe ciastko z jabłkami?
Będzie w sam raz do porannego ciepłego kakao, kawy i do szkolnego pudełka na drugie śniadanie. W tych drożdżówkach użyłam mąki krupczatki. Drożdżówki z mąką krupczatką są moimi ulubionymi. Puszyste i miękkie. Te dzisiejsze są podwójnie jabłkowe. W każdej bułeczce zrobiłam wgłębienie i nałożyłam domowego musu jabłkowego (takiego jak do szarlotek) i dodałam jeszcze cząstki surowych jabłek. Użyłam odmiany Golden delicious, bo te jabłka trzymają kształt po upieczeniu.





Drożdżówki podwójnie jabłkowe
16 szt.

550 g mąki krupczatki (można również użyć zwykłej, jeśli nie mamy krupczatki)
5 dkg drożdży
1 szkl. mleka
2 jajka
2 zółtka
10 dkg cukru
10 dkg masła (rozpuszczone)
szczypta soli
2 jabłka
200-250 g musu (puree) jabłkowego (16 łyżeczek)

Pokruszone drożdże wymieszać z 1 łyżką cukru, 1 łyżką mąki i szklanką letniego mleka, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia, aby podwoiło objętość ( u mnie trwało to 15 min, ale wszystko zależy od drożdży i temperatury w kuchni).
Mąkę przesiać do miski, dodać wyrośnięte drożdże, jajka, cukier i szczyptę soli. Wyrabiać ręcznie lub mikserem z końcówkami ślimakowymi. Wyrabiać tak długo, aż ciasto zacznie odstawać od brzegów miski. Ja wyrabiałam około 10 min. Następnie dodać rozpuszczony i przestudzony tłuszcz i wyrabiać, aż się połączy z ciastem.
Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę, aby podwoiło objętość.
W tym czasie jabłka obieramy ze skórki, wykrawamy gniazda nasienne i dzielimy na ćwiartki. Każdą ćwiartkę kroimy na cztery plasterki.
Piekarnik nastawiamy na 180°C. Dużą blachę z wyposażenia piekarnika wykładamy papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto przekładamy na blat posypany mąką i dzielimy na 16 części. Z każdej formujemy placuszek z wgłębieniem. Na środku kładziemy łyżeczkę musu jabłkowego i wkładamy po dwa kawałki jabłka.
Odstawiamy na 20 minut do wyrośnięcia.
Drożdżówki można upiec wszystkie razem i po upieczeniu oddzielić nożem, gdyby się połączyły jedna z drugą.
Pieczemy 15-20 min. Studzimy na metalowej kratce i posypujemy cukrem pudrem.

11 komentarze:

Izaa pisze...

piękne bułeczki...;)

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Mam na nie co najmniej podwójną ochotę;)
Uściski Kasiu!

wilczyca-Aga pisze...

pięknie wyrośnięte, upieczone i smakowite

margot pisze...

aaaaa to ja tez chcę z 2 choć ,ale śliczne i ,aż mi pachną z ekranu

Maggie pisze...

Gdyby z rana pachnialo mi takimi drozdzowkami, na pewno sniloby mi sie ciasto z jablkami :)

Aga w kuchni pisze...

pyszne:) poproszę o dwa albo trzy :D

Don'tforgettosmile pisze...

Jakie śliczne !
Pychotka , uwielbiam wszystko co z jabłkowe :)

Majana pisze...

Wspaniale drożdżówki Kasiu:). Idealne na śniadanko .
U mnie śnieg i nadal pada. Ja tam za nim nie przepadam,ale dla dzieci na ferie to mógłby być.
Pozdrowienia:)

Sue pisze...

Ja cię kręcę! Takich jeszcze nie widziałam. Ale jak z musem... to musi być cudowny smak!

Eat with gusto! pisze...

Pysznie wyglądają. Poproszę jedną dla mnie :).

Małgosia pisze...

Kasiu, czy nie uważasz, że nocna kuchnia, gdy cała rodzina już w najlepsze śpi - to najprzyjemniejsza część dnia? :) Najcichsza! :)
A zapach drożdżowego wypieku...mmmm... marzenie! :)
Uściski!