
Wczoraj mój dom po raz pierwszy tej jesieni zapachniał mandarynkami.
W spiżarni na półce leży płócienna torba pełna orzechów włoskich.
Gotuję rosół, gulasz i krupnik.
W myślach wciąż przywołuję sobotni masaż gorącą czekoladą...
Staram się oswoić jesień, choć i tak jest piękna i łaskawa jak dotąd. Nawet nasze koty ogarnął romantyczny nastrój – zobaczcie sami jak czule Mruczka obejmuje Balbina. Śpią zgodnie na jednym krześle, choć im jest trochę przyciasno :)

A dzisiejsze muffiny piekłam już dwukrotnie. Są bardzo proste, jak to muffiny. Za pierwszym razem samodzielnie wykonał je mój syn :)
Tym razem podałam do nich genialną polewę czekoladową z kwaśną śmietaną. Jest gęsta, jedwabista i pyszna! Polewę znalazłam w książce Cake Bible Rose Levy Beranbaum i użyłam połowę porcji.

Muffiny z bananem i sokiem ananasowym
16-17 szt
składniki mokre:
1 banan bardzo dojrzały rozgnieciony widelcem
½ szkl. soku ananasowego z kartonu
2 jajka
2/3 szkl. oleju
składniki suche:
1 szkl. cukru
1-1/2 szkl. mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
¼ łyżeczki soli
½ szkl. posiekanych orzechów włoskich
Mokre składniki wymieszać w jednej misce, a suche w drugiej. Połączyć zawartość obu misek i wymieszać łyżką tylko do połączenia się składników.
Masę nałożyć do babeczkowych foremek. Ja używam silikonowych foremek kupionych w Jysk.
Piec 25 min w piekarniku nagrzanym do 180°C.
Wyjąć, wystudzić i podawać z polewą czekoladową.
Polewa:
170 g gorzkiej lub deserowej czekolady
200 g kwaśnej śmietany (użyłam takiej z 18% tłuszczu)
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Połączyć ze śmietaną, wymieszać dokładnie. I gotowe!





12 komentarze:
Kasiu,śliczne te cytrusowe babeczki!
Koty zapadają w zimowy sen?
Pozdrawiam Cię.
babeczki pachną już zimą , gwiazdka
a koty widzę ,żyją jak najlepsi przyjaciele
Amber, dziękuję:)
A koty faktycznie jakby więcej teraz spały ...
Również pozdrawiam!
Alu, tak, teraz to tylko cynamon i spółka aż do świąt! A koty naprawdę się polubiły, co nas bardzo cieszy!
śliczne babeczki, urocze kotki, zostaję u ciebie na dłużej :) buziaki :)
kociaki takie same słodziaki jak Twoje babeczki
to widać i bardzo porosły i to nie tylko wzwyż ale i wszerz :DDD
Przepysznie wyglądają te muffinki Kasiu :).
Mówisz,ze jesiennie u Ciebie w kuchni i za oknem. Kotki widzę przytulanko sobie fundują co by się ogrzać. Kochane :)
Pozdrowienia:)
koty są urocze!
uwielbiam koty! szkoda, że reszta domowników nie wykazuje takiego entuzjazmu i mieć własnego nie mogę... Masaż czekoladą? Mogę sobie wyobrazić jak przyjemne to było doświadczenie. Zazdroszczę ;) pozdrawiam ciepło! :)
Muffinki pysznie wyglądają:) A kociaki jakie słodkie:)
Cieszę się, że babeczki się podobają i kotki też!!!
Kochane są bardzo:)
Pozdrawiam!
przepis dodaję do mojej kolekcji słodkości na oleju ;) zawsze mam takie awaryjne przepisy na wypadek gości z wysokim cholesterolem :P wyglądają na mięciutkie i pyszne!
Prześlij komentarz