
Sezon wakacyjny, rodzina w rozjazdach, więc lipcowe imieniny Krzysia rozłożyliśmy na dwie tury. Dziś właśnie była druga tura. Gwóźdź programu stanowiło ciasto lubiane przez wszystkie pokolenia. Klasyka tradycyjnych rodzinnych przyjęć. Fale dunaju. Pyszne, duże ciasto będące w stanie nakarmić sporą grupę biesiadników.
Korzystając z tego, że jest sezon na wiśnie, użyłam świeżych. Poza sezonem można korzystać z mrożonych lub nawet z wiśni z kompotu.
Polewa czekoladowa, to uproszczona wersja polewy Neli Rubinstein. To moja ulubiona polewa.


Fale dunaju
prostokątna blacha
Ciasto:
200 g miękkiego masła
250 g cukru pudru
6 jajek
250 g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao w proszku
300-350 g wiśni (świeżych, mrożonych lub z kompotu)
Krem:
1 budyń waniliowy
500 ml mleka
4 łyżki cukru
200 g miękkiego masła
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Polewa:
200 g gorzkiej (lub deserowej) czekolady
¼ szkl wody
1/3 szkl. mleka
2 łyżeczki masła
Blachę (prostokątną) wysmarować tłuszczem i wysypać mąką lub wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 170°C.
Ciasto:
Masło ubić z cukrem pudrem na puszystą masę. Ubijając, dodawać po jednym jajku. Na koniec wsypać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Zmiksować do połączenia się składników.
Połowę masy wyłożyć na blachę. Do drugiej połowy dodać kakao, wymieszać i powstałą ciemną masę wyłożyć na jasną masę. Na górze ułożyć wydrylowane wiśnie.
Ciasto włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 30 minut. Wystudzić.
Krem:
Proszek budyniowy wymieszać w pół szklanki zimnego mleka. Resztę mleka zagotować z cukrem. Do gotującego się mleka wsypać wymieszany proszek budyniowy i gotować budyń około 1 minuty, aż zgęstnieje. Wystudzić.
Masło zmiksować na krem, wlać ekstrakt waniliowy, wymieszać. Stopniowo dodawać budyń, po jednej łyżce, miksując dokładnie. Masę wyłożyć na ciasto.
Ciasto schłodzić w lodówce, a następnie przygotować polewę.
Polewa:
W małym rondelku zagotować wodę z mlekiem, zmniejszyć moc palnika na minimalną i dodać pokrojoną na kratki czekoladę. Mieszając rozpuścić ją. Dodać masło i gotować przez chwilę, aby część płynu wyparowała.
Ciasto wyjąć z lodówki i rozsmarować polewę. Ponownie schłodzić.





18 komentarze:
Fantastyczne ciacho, nie jadłam wieki całe:)
Piękne. Slicznie pokrojone.
Lubiane u mnie od zawsze, choć kiedyś nie przeze mnie. Mama bowiem robiła je zawsze za słodkie, ja robię ciut inaczej niż mama i jest pyszne.
Dawno nie robiłam.
Pozdrowienia:)
Na hasło:fale dunaju...budzi sie tyle wspomnień:) miłych oczywiście:)
ten kremik mi się podoba :)
wspaniałe.
pięknie się prezentuje.
aczkolwiek ja sypnęłabym wierzch wiórkami kokosowymi ;]
jakie piękne! :) bardzo lubię to ciacho
A wiesz, ze do tej chwili nie wiedzialam nawet, jak to ciasto wyglada? Nazwe gdzies slyszalam, wiem, ze bylo kiedys bardzo popularne, ale w moim rodzinnym domu jakos sie nie pojawialo. Jesli smakuje tak, jak wyglada, to musi byc bardzo dobre!
Świetne ciasto. W sam raz na niepogodę i poprawienie sobie humoru takim czekoladowym kawałkiem (lub dwoma ;)
Ciasto mojego dzieciństwa:) Pięknie Ci wyszło, ach...wspomnienia;)
Świetny jest ten placek, częstuję się kawałkiem :)
cudnie wygląda :)
ale elegancko się udało , przepiękne te fale
znam to ciacho i lubie:-)
Aleś mi przypominała o tym pysznym ciachu! Wygląda pięknie!
Ciasto pyszne!
A teraz jest też sezon na śliwki - my robimy ze śliwkami.
Muszę kiedyś spróbować z wiśniami.
Wiosenko, też długo nie jadłam i dlatego je zrobiłam ...
Majanko, dziękuję:) A z tym krojeniem to miałam problem - zimnym, suchym nożem jak kroiłam to czekolada się przyklejała, a moczonym we wrzątku, to się z kolei rozpuszczała i barwiła biały krem:)
Prawda, że to pyszne ciacho?
Pozdrawiam!
Trzcinowisko, cieszę się, że obudziłam w Tobie miłe wspomnienia:)
Aga-aa, no bo pyszny jest!!!
Karmel-itko, o wiórkach nie pomyślałam, ale może kiedyś spróbuję ...
Zauberi, dziękuję:) Bardzo mi miło!!!
Maggie, to ciasto jakoś odeszło w zapomnienie w momencie, kiedy otworzyło się okno na świat, a wraz z nim mnóstwo kulinarnych nowości. I fale Dunaju po prostu zostały wyparte przez "zagraniczne" ciacha. Ale od czasu do czasu dobrze jest sobie przypomnieć taką klasykę z dzieciństwa:)
A smak jest cudowny! Szczerze polecam!
Slyvvia, tak, takie ciasto odpędza wszelkie smutki:)
Nemi, prawda, smak dzieciństwa ... można by rzec, że to takie comfort food :)
Kuchennefascynacje, proszę bardzo, częstuj się!
Smacznie bo domowo, dziękuję:)))
Margot, cieszę się, że Ci się podobają fale:)
Aga, ciekawa jestem, czy jest ktoś, kto nie lubi tego ciacha;)
Sabienne, czyżbym Tobie również przypomniała tym ciachem stare dobre czasy? :)
Aa_dorota, przyznam, że nie wpadłabym na pomysł zrobienia tego ciasta ze śliwkami. Zawsze kojarzyłam je tylko z wiśniami, ale coś mi się zdaje, że ze śliwkami bardzo by mi zasmakowało:)
i kurcze nie powinnam tutaj wpadac..bo slikna mi teraz cieknie...:///
pozdrawiam:)
Smacznydom, hihii, chyba powinnam się cieszyć :)))
Pozdrawiam!
Prześlij komentarz