
Cały rok czekam na chwilę, kiedy mój dom wypełni się zapachem piwonii. Dla mnie to jeden z najbardziej zmysłowych zapachów po długiej zimowej przerwie. Jest taki świeży! Umieszczam go tuż obok zapachu idealnie dojrzałych truskawek, a później brzoskwiń.
Różowe piwonie, które kupiłam rano od pani stojącej pod moim osiedlowym sklepem, do południa niemal całkiem się już rozwinęły.
Po obiedzie zostawiliśmy wyperfumowany piwoniami dom i pojechaliśmy do Sopotu na lody. Ku mojemu zdziwieniu, w tunelu pod sopockim deptakiem spotkałam ponownie panią od piwonii. Teraz sprzedawała bieliznę damską nieznanego pochodzenia rozłożoną na stoliku turystycznym ;) Najwyraźniej pani jest zaradna :)
Wróciliśmy do domu po pysznym lodowym deserze i spacerze po ciepłym piasku brzegiem morza. To był wspaniały, słoneczny dzień:)
A co może zakończyć tak udany dzień? Tarta ze szparagami! Wypatrzyłam ją u Małgosi i baaardzo nam smakowała! Zmieniłam ją tylko trochę - proporcje sera, śmietany i czosnku.
U siebie podam przepis tak, jak ja zrobiłam, a po oryginał kieruję do Małgosi :)


Tarta z zielonymi szparagami i tymiankiem
2 łyżki gęstej śmietany 18%*
150g tartego sera mozzarella
1 ząbek czosnku starty na tarce
ok. 1 łyżeczki świeżych listków tymianku
pieprz do smaku
* używam śmietankę Piątnicy, która jest bardzo gęsta
W miseczce wymieszać wszystkie składniki do uzyskania jednolitej masy. Odstawić na kilka minut, by aromaty się “przegryzły”.
1 op. ciasta francuskiego (ok. 300g)
1 pęczek zielonych szparagów
ok. 8 szt. pomidorków koktajlowych lub 2 zwykłe
sól, pieprz
oliwa do skropienia
Piekarnik rozgrzać do temp. 200°C.
Obrać szparagi, odciąć zdrewniałe końcówki.
Ciasto francuskie rozłożyć na blacie na papierze, w który było zawinięte. Nożem wykonać niezbyt głębokie nacięcie (aby nie przeciąć ciasta na wylot) wzdłuż wszystkich boków – powstanie rodzaj rantu. Ułożyć na blasze. Ciasto wysmarować równomiernie masą śmietanową (nie wychodzić masą poza nacięty rant).
Ze szparagów odciąć lub oderwać twarde końcówki, przekroić każdy szparag na pół wzdłuż (zostawiając końcówkę z „kwiatem” nieprzeciętą) i ułożyć w rzędzie na przygotowanym cieście. Pomidorki sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, pokroić na plasterki (lub połówki) i również rozłożyć.
Warzywa oprószyć lekko solą i pieprzem. Skropić oliwą.
Piec ok. 20 min. aż ciasto się 'napuszy' i nabierze złotego koloru na rantach.
Tartę odstawić na parę minut i pokroić na 4-6 porcji.





9 komentarze:
Uwielbiam piwonie:)
Jednak prym zapachowy wiedzie u mnie jesienna pigwa:)
Od razu wiedziałam, że znam tą tartę.
Bardzo kolorowo.
Piwonie są takie piękne Kasiu!:)
A tarty sliczne, pyszne, ja się dziś też na nie skusiłam widząc rano u Atinki:)
Uściski:*
przecudne zdjęcia!
i te tarty... och, wyglądają wspaniale.
tarty wyglądają cudownie! No i popatrz mamy dzisiaj telepatyczne wspólne pieczenie:D Ale fajnie, że mamy to samo:) Pysznie u Ciebie wyglądają:) Pozdrawiam:)
Kasiu, uwielbiam i piwonie i szparagi.Piwonie piękne.A szparagi w tarcie mniammmm
piekne piwonie:)
a tarta przepyszna:)
Piękne piwonie! A tarta wygląda na niezwykle smaczną:)
Też robię tę tart ę, jest pyszna! Szparagi, pomidory, ciasto francuskie...Idealnie to gra wszytko.
PS Pani z bielizną w SOpocie, chyba wiem, o którą chodzi, bo mijam w drodze do pracy ją co dzień :)
Prześlij komentarz