wtorek, 3 sierpnia 2010

Mój balkon latem:)




Zgodnie z obietnicą, dzisiaj kilka fotek mojego ogródka warzywnego na balkonie. Jest to pierwszy ogródek warzywny, który zakładałam na balkonie. A tam, wiadomo, nawet południowa wystawa, jak u mnie, przez jakiś czas w ciągu dnia jest zacieniona. Bo barierka, bo ściana ... Wszystko więc dojrzewa później niż w ogrodach „naziemnych”, ale dojrzewa!
Pięknie udały się buraczki, z których przygotowałam chłodnik z przepisu Tatter - był w sam raz na największe upały. Sałata liściasta - dwa gatunki - zielona i czerwona, starczy nam do jesieni, choć jej wcale nie oszczędzam. Fasolka udała się równie dobrze, jak też dymka. Teraz czekam na rzodkiewki i pomidorki koktailowe, które z powodu braku słońca od zeszłego tygodnia w ogóle nie chcą się rumienić.
Porażką okazał się za to groszek. Taki jakiś cherlawy jest. Nie jestem pewna, czy posadzę go w przyszłym roku. Chyba zwiększę ilość fasoli zamiast ryzykować z groszkiem. To samo tyczy się marchewki - to nie był trafiony pomysł. Za rok posieję roszponkę zamiast marchewki.
Co do ziół, to ususzyłam już, jak w zeszłym roku, pierwszą partię tymianku. A w przyszłym sezonie chciałabym posadzić w końcu werbenę cytrynową, której szukam i szukam już drugi rok i nigdzie nie mogę znaleźć:) Poza tym zrezygnowałam z kolendry, ponieważ nikt oprócz mnie jej nie lubi, a na jej miejsce posadziłam dodatkowy krzaczek poziomek.
Wszystko ładnie rośnie, wymaga tylko podlewania, nawożenia, a nawet pielenia! Ale ja to bardzo lubię:)
Tak więc zapraszam w skromne progi mojego ogródka na filiżankę herbatki, kawki lub lampkę wina:)











14 komentarze:

caracordata pisze...

:D dzięki za relację! z przyjemnością obejrzałam fotki ogródeczka. Safolka :D jaka dorodna, i jak dużo pomidorków! Moje dalej się lenią, rosną w górę, a owocować nie chcą. Jedynie ziołom w najlepsze na parapecie w pełnym słońcu.

Ps. Pokaż jeszcze kobieto widok z balkonu na las, a obiecuję że nie będę już męczyć o zdjęcia :)

viridianka pisze...

o jaaa! ale piękny!
kurcze ja mieszkam w domu a ogródek mamy marny bo rodzice nie mają czasu się zajmować a mnie nie ma jak czas na sianie jest.
śliczny jest, nie mogę się napatrzeć i zaproszenie na lampkę wina (białego (;) chętnie przyjmuję (;

nobleva pisze...

Ogród, czy balkon ... nieważne, ważne żeby można było usiąść wśród zieleni i zjeść swoją własną sałatę :)

An-na pisze...

Imponujący warzywniak!

Bea pisze...

Prawdziwy warzywny ogrodek! Kto by pomyslam, ze to 'tylko' taki balkonowy! Wspaniale plony Kasiu :)

majana pisze...

Jaki ładny Kasiu ten Twój balkonowy ogródek! I wszystko tak ładnie obrodziło:)
Gratuluję zbiorów:)

Paula pisze...

wygląda imponująco!

Beata pisze...

To prawie cały ogródek! super!

kasiac pisze...

Caracordata, nie martw się, pomidorki zaczną Ci w końcu owocować. A może je za mało podlewasz lub nawozisz? Pomidory lubią dużo potasu. Czasem jak jem banana, to tnę skórkę na kawałki i rozrzucam wokół łodygi. i zawsze powinny mieć mokrą ziemię. Pozdrawiam!

Viridianko, zaproszenie aktualne:) A z tym sianiem, to tak jest niestety, że ma określony czas ...

Nobleva, święte słowa:) O to w tym właśnie chodzi!

An-no, dziękuję:)

Beo, bardzo mi miło:))) A ile to daje radości! Cieszę się z każdego nowego liścia sałaty!

Majanko, dziękuję:) Nie wszystko, co posiałam się udało, ale w przyszłym roku będę mądrzejsza o te obserwacje:)

Paula, cieszę się, że się podoba!!!

Beato, do całego ogródka, to jeszcze daleko, ale mam choć namiastkę:) Ale radości daje tyle, co cały ogródek!

Gosia pisze...

wow!! Kasiu- alez piekny masz balkonik!!! bardzo przyjemnie wypic kawke siedzac na takim i jeszcze ile "upraw"!!!
Pozdrawiam :)

Amber pisze...

Cudna ta uprawa balkonowa!
Tyle pięknych warzyw na tak małej powierzchni.
Podziwiam Cię za determinację!

Bea pisze...

Wcale sie nie dziwie Kasiu! Znam to z autopsji :))

Nemi pisze...

Wow!Jak zielono:) Kasiu gratuluję udanych zbiorów:)

buruuberii pisze...

Kasiu, wspaniale wyglada twoj balkon pomidorki, fasolka szparaogowa -marzenie, zazdroszcze troszke :-)