
Początek marca to czas kiedy wysiewam nasiona warzyw i ziół do mini ogródka na balkonie. I choć za oknem aura wciąż jest zimowa, kiełkujące rośliny to dla mnie bardzo optymistyczny i budujący widok. W piątek w skrzynce na listy znalazłam kolejne zamówione nasiona. W spiżarni na podłodze piętrzą się trzy worki ziemi. Wszystko powoli budzi się z zimowego snu. Obudziłam również moje adidasy, kijki i rozpoczęłam sezon nordic walking. Jak na razie, na grzbiecie miałam w dalszym ciągu zimową kurtkę, ale teraz to już naprawdę niedługo i będzie wiosna.
A po godzinnym marszu zjadłam kromkę chleba z ...
Pasta ze szprotek i zielonego groszku
200 g wędzonych szprotek
2 jajka ugotowane na twardo
3 łyżki majonezu
4 łyżki mrożonego, ugotowanego groszku
1 kopiasta łyżka startego łagodnego żółtego sera
sól i słodka papryka do smaku
Usunąć głowy i ogony ze szprotek. Tak przygotowane szprotki wrzucić do pojemnika blendera, dodać jajka pokrojone na mniejsze części i majonez. Rozdrobnić na gładką masę. Do masy dodać ser, groszek i przyprawy i wymieszać łyżką.






10 komentarze:
Mniam, pyszna pasta !:))
Wiesz Kasiu, mnie też cos wzięło na wysiewanie ;) hyhy;) Synek bardzo chciał szczypiorek :) Kupiłam też bazylię i wsieję jak szczypiorek do doniczki. No i juz mamy rzeżuchę na watce :) slicznie nam rośnie.
A tymczasem...za oknem spadł śnieg... bu..
POzdrawiam ciepło:)))
Bardzo mi się chce już wiosny! Ale i Tobie widzę też się chce :))) jeszcze tydzień może dwa i będzie!
Ja tez zaczęłam wysiewać zioła i zieleninę, kijki tez mam w pogotowiu, jak nie było ślisko to i w zimie maszerowałam z nimi...a pasta pychotka, też lubię z rybkami, pozdrawiam!
taka pasta na śniadanie i dzień staje się bardziej optymistyczny
my wysiewamy w ogrodzie nie-mini
już się nie mogę doczekac.. ale pewnie jeszcze minie trochę czasu
a pasty na kanapki lubię bardzo
Bardzo lubię takie pasty rybne. Twoja również wygląda rewelacyjnie!
Ja niestety nie mam miejsca na ogródek warzywny. Doniczka z ziołami to maksimum...
Majanko, jak wczoraj czytałam Twoje słowa, to u mnie w dalszym ciągu padał śnieg:( Też mamy rzeżuchę:)
Kass, u nas trzeba będzie dłużej poczekać. Ja nie chodziłam w zimie, bo nie miałam odpowiednich butów, ale Bartek chodził zimą z kijkami po lesie:)
Aga, święte słowa!!!
Asiejko,, też bym chciała wysiewać w ogródku, no ale mówi się trudno, taka namiastka musi mi wystarczyć:)
Kuba, pasty rybne dobre na wszystko!!! Wiesz, jakbyś zobaczył rozmiar mojego balkonu, to byś się popukał w czoło co ja wymyślam z tym ogródkiem warzywnym:)
Doniczka z ziołami też się przydaje!
Kasiu mam nadzieję, że będziesz fotografować swoją hodowlę :)
Bardzo chętnie bym zawiesiła oko :)
wiesz, ja z początkiem marca też zawsze zasadzałam zioła, teraz pałeczkę przejęła Mama :)) mam nadzieję że na Wielkanoc jak wrócę do domku to będę już piękne i aromatyczne :))
Masz racje Kasiu, kielkujace nasionka to bardzo pozytywny widok :)
Byle do wiosny... ;)
Pozdrawiam serdecznie!
Polko, będę, będę! Mam nadzieję, że będzie na czym zawiesić oko:)
Viridianko, jak tylko słońce dopisze, to na pewno zioła urosną na Wielkanoc!
Beo, byle do wiosny! A u nas idą śniegowe chmury:(
Ach ta zima!
Pozdrawiam Cię również!
Prześlij komentarz