
Od kiedy Margot upiekła te piękne bułeczki, chodziły za mną tak długo, aż je też upiekłam. I chociaż zanikły mi nacięcia, smak bułeczek pozostał rewelacyjny! Dzięki zakwasowi pszennemu te bułki mają bardzo fajny miąższ i nie starzeją się tak szybko, jak te pieczone tylko na drożdżach. Jeszcze nie raz je zrobię. Spróbuję tez podwoić proporcje i upiec dwie długie bagietki.
Margot, dziękuję za wyszukanie u Zorry takich pyszności!

Marraquetas
skopiowany od Margot
wychodzą 4 bułki
60 g aktywnego zakwasu pszennego
300 g mąki pszennej
180 g wody
6 g świeżych drożdży
6 g soli
Drożdże rozpuścić w 50 g wody, dodać resztę wody i wlać do zakwasu , rozmieszać. Dodać wszystkie składniki z wyjątkiem soli i wyrabiać robotem ( ja ręcznym hakami w kształcie S) na niskiej prędkości do 4 minut. Dodać sól i wyrabiać 6 minut na wyższej prędkości, aż do uzyskania miękkiego ciasta. Nakryć miskę z ciastem i zostawić do rośnięcia na 60-70 minut, po 30 minutach ciasto raz złożyć . w tym czasie ciasto powinno podwoić objętość
Podzielić ciasto na 8 równych częściach -około 70 gramów każda. Ukształtować z każdej okrągłą bułeczkę i układać po dwie –tak żeby się stykały brzegami, miedzy fałdkami ściereczki, zostawić do wyrośnięcia na 20 minut- ja ściereczką wyłożyłam dużą blachę do pieczenia i po położeniu bułeczek cała blachę z bułeczkami schowałam do wielkiej torebki foliowej ,żeby mi bułeczki nie wyschły
Bułeczki posmarować odrobiną oleju po wierzchu i prętem bambusowym przez środek bułeczek (przez dwie za każdym razem) zrobić przedziałek –ja robiłam grubym drutem do robótek ręcznych.
Bułeczki z powrotem ułożyć między fałdami ściereczki, przedziałkiem do spodu, zostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę –ja znowu schowałam blachę z bułeczkami do torby foliowej
Rozgrzać piekarnik do 200°C (w przepisie jest 180° z termoobiegiem) i piec odwrócone bułeczki na drugą stronę (przedziałkiem do góry) 25-30minut.
Ostudzić na kratce





11 komentarze:
Też mam w planie upiec, tylko kolejka przepisów wciąż się wydłuża a czasu brakuje i jestem wciąż do tyłu...pozdrawiam.
Brzmia pysznie, na pewno je zrobie wkrotce, tylko uproszcze to formowanie ;)
Zrobie pewnie okragle buleczki, przedziele je na pol i juz...
Napisze co wyszlo:)
Pozdrawiam:)
Kasiu , super ,że się skusiłaś na te bułki , co tam przedziałek , grunt ,że smakują O tak u Zorry można wypatrzyć świetne pieczywo,
i jaką masz śliczną serwetkę do koszyczka
Patrząc na te pyszne bułeczki, zastanawiam się po jakiego grzyba biegam jeszcze do piekarni, zamiast wziąć z Ciebie przykład! :)
Kass, oj, wydłuża, nie tylko Tobie :) A te bułki są wyjątkowo dobre! Pozdrawiam!
M od F, wiesz, ja mam zamiar zrobić bagietki z tego ciasta (czyli też wersja uproszczona;))
Ciekawa jestem jak Tobie wyjdą? Napisz koniecznie:)
Pozdrawiam Cię!
Margot, jeszcze raz dziękuje za świetny przepis! Stronę Zorry muszę kiedyś na spokojnie przejrzeć:) A serwetka jest od cioci z Monako:)
Nemi, skuś się na domowe pieczywo! Dla mnie to wielka frajda piec chleb i bułki w domu:) Pozdrawiam!
Kasiu a Ty jesteś jeszcze tutaj? :) Bo ja już nie wiem gdzie mam zaglądac :D
Polko, Tutaj właśnie jest to nowe. Przekierowanie działa na blogach prawidłowo, tylko na durszlaku nie działa:(
Och, ale piękne te bułeczki Kasiu!:)) Mniam,mniam!:))
Pozdrawiam CIę ciepło:)
Majanko, dziękuję Ci ślicznie! Pozdrawiam serdecznie!
Hope you liked them! :-)
Zorra, yes, I liked them very much! Thanks for sharing!
Prześlij komentarz