piątek, 5 marca 2010

Ciasteczka owsiane z wisienką




Ten przepis ma tyle lat co ja albo jeszcze więcej. Gdy słyszę od moich domowników, że mają ochotę na ciasteczka owsiane, to najchętniej sięgam po ten przepis. Piekę je bardzo często. Wspaniale nadają się nie tylko na podwieczorek, ale i na śniadanie.
Tym razem role się odmieniły i głównym cukiernikiem był mój syn, który doskonale sobie z nimi poradził. Przepis jest zupełnie bezproblemowy - w sam raz do kuchennych wprawek.
Najwygodniej jest wyrobić mikserem masło z cukrem, z wanilią i z jajkami, a później dodać mąkę i wymieszać łyżką. Tak właśnie te ciasteczka przygotowujemy my. Później tylko trzeba wsypać płatki owsiane do miseczki i obtaczać w nich kulki z ciasta. I obowiązkowo - wisienka!
Podwieczorek z takimi ciasteczkami, szczególnie gdy przygotowany dla kolegów lubiących Lego Bionicle, nie może się nie udać:)





Ciasteczka owsiane z wisienką
około 36 szt

20 dkg masła
16 dkg cukru
1 łyżeczka esencji waniliowej
2 jajka
28 dkg mąki
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
kilka łyżek płatków owsianych
wiśnie mrożone lub świeże bez pestek


Piekarnik nastawić na 175°C.
Masło, cukier, wanilię i jajka zmiksować. Dodać mąkę z proszkiem i wymieszać łyżką do połączenia się składników. Do niedużej miseczki wsypać płatki owsiane. Rękami formować kulki z ciasta wielkości mniej więcej orzecha włoskiego i obtaczać w płatkach owsianych. Lekko spłaszczyć i na środek położyć wisienkę. Zamrożonych wiśni nie rozmrażać.
Ciasteczka kłaść na blasze do pieczenia w odstępach. Piec 17-20 min. Nawet jeśli się posklejają, to po upieczeniu, gdy są jeszcze gorące, bardzo łatwo jest je poprzecinać nożem. Zdjąć z blachy i studzić na kratce.

15 komentarze:

margot pisze...

Kasiu , jak klejnoty , a właściwie jak oczko od dziecinnego pierścionka , takiego z Jarmarku te twoje ciasteczka wygladaja , cudo

cudawianki pisze...

to ja sie Kasiu wlasnie zajadam zwyklymi digestives i to jeszcze kupnymi a Ty mi tu takie pieknosci serwujesz! boskie! :-)

majana pisze...

Jejciu,jakie one śliczne Kasiu! Super ciasteczka:)
Pozdrawiam Cie!:)

spencer pisze...

Wow, ale śliczne te ciasteczka.. Z tą czerwoną perełką.. Nigdy takich nie robiłem ale skoro jest to wypiek z rodzaju "często do nich wracam", muszę wypróbować!! Obowiązkowo!!

asiejka pisze...

bardzo mi się podoba to porównanie do pierścionkowych klejnotów :-)

cudne ciacha, zdolne masz dziecko!

Beata pisze...

Faktycznie jak klejnoty! piękne!

kass pisze...

Lubię owsiane ciasteczka, takich z wisienką nie piekłam, ja najczęściej piekę z płatków z dodatkiem orzechów, takie makaronikowe bardziej...
Pozdrawiam.

kasiac pisze...

Margot, rzeczywiście tak wygladają, nie pomyślałam o tym wcześniej:) Cieszę się, że się podobają:) Szczególnie, że to dziecię moje grało tu pierwsze skrzypce:)

Cudawianko, dziękuję:)))
Digestive to moje ulubione kupne ciastka, szczególnie te z czekoladą po jednej stronie:)

Majanko, dziękuję:) Pozdrawiam Cię serdecznie Majanko!

Spencer, naprawdę z czystym sumieniem polecam te ciasteczka. Są pyszne! To ta wisienka sprawia, że są takie dobre, bez niej to kolejne ciasteczka owsiane...

Asiejko, prawda, że trafne porównanie? Nie skojarzyłam wcześniej:) A synek pichci, tyle, że "trochę" przy tym bałagani:) Ale i tak mniej niż jeszcze do niedawna:)

Beato, dziękuję Ci bardzo!!!

Kass, takie z dodatkiem orzechów też piekłam. Robię też takie z różnymi różnościami - takie ciasteczka mussli. Ale te podbiły nasze serca najbardziej:)
Pozdrawiam Cię serdecznie!

margot pisze...

wiśnie kupiłam , tak na wszelki wypadek :D ( mrożone oczywiście)

kasiac pisze...

Margot, yyy...kompocik do obiadu?:D

Zwegowani.pl pisze...

o, jakie słodkie :) chyba się skusimy! :)

gosiaa99 pisze...

Piękne ciasteczka:) A ta wisienka w środku kusi ;))

kasiac pisze...

Zwegowani, cieszę się, że sie Wam podobają! skuście się, polecam je bardzo mocno!!!

Gosiaa99, dziękuję:) Wisienka kusi niesamowicie:)))

buruuberii pisze...

Kasiu, jejku nie nadazam za Toba :-)
Ciasteczka piekeny maja forme, ale jednak zachwycily mnie tez te skarbenki wiszace na szklance - slodziutkie!

kasiac pisze...

Basiu, właśnie zwolniłam:)
Hihi, te skarbeńki, to ulubiony "rekwizyt" mojego syna:) On bardzo lubi nie tylko pichcić, ale też kelnerować i robi nam "drinki" z takimi właśnie ozdobami. A one się przesuwają gdy sie pije i wpadają do buzi:)