
Dzisiejsza propozycja jest dla wszystkich tych, którzy nie mają czasu na pieczenie chleba, a bardzo by chcieli. Jest to przepis na dużą ilość chleba, którą się piecze za jednym razem. Z podanych proporcji wychodzą 3 bochenki. Dwa duże i jeden mniejszy. Piekę je w keksówkach i posypuję różnymi ziarnami. Czasem makiem, czasem słonecznikiem czy płatkami owsianymi. Trzymając się podanej ilości mąki (1100 g) i płynów (około820 g) ten chleb daje nam dużo możliwości. Ja dodaję dwa lub trzy rodzaje mąki w różnych proporcjach - tutaj piekłam bardzo podobny chleb z dodatkiem mąki kukurydzianej. Zamieniam też część wody na mleko lub maślankę. Chleb za każdym razem inaczej smakuje i jest naprawdę bardzo wygodny. Mimo, że jest na zakwasie, dla zaoszczędzenia czasu dodaję też drożdże. Gotowe, wyrośnięte ciasto przekładam do trzech keksówek, które piekę jednocześnie. Tu z kolei oprócz czasu oszczędzam też prąd (u części z Was będzie to gaz), ponieważ piekarnik piecze trzy razy krócej. Gotowe chleby zostawiam na kratce do ostygnięcia, a później oba duże bochenki zamrażam. Mały bochenek zostawiam do bezpośredniego zużycia. W zależności od jadłospisu jaki akurat przewiduję, taka ilość pieczywa starcza nam prawie na cały tydzień. Szczególnie teraz, zimą, kiedy w czasie przerwy w pracy jemy zupy, a nie kanapki.
Przepis dzisiejszy zawiera mąki, które użyłam w ostatnim pieczeniu. Lecz dowolnie można je zmieniać, aby tylko zachować właściwą ich wagę.
Aby upiec ten chleb, potrzebna jest naprawdę duża miska:)

Chleb pszenno-żytni na zakwasie
2 długie keksówki, 1 krótka keksówka
400 g zakwasu żytniego 100% hydracji
200 g mąki żytniej razowej
480 g mąki pszennej typ 650
560 g letniej wody
800 g mąki pszennej typ 650
3 łyżki mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)
30 g świeżych drożdży
400-500 g letniej wody
4 łyżeczki soli
Zakwas, mąki i wodę wymieszać w misce rózgą . Przykryć folią i odstawić na 12 godz. w temp. pokojowej. Najlepiej na noc.
Następnego dnia rano dodać mąkę pszenną, ewentualnie mąkę ziemniaczaną, pokruszone drożdże, wodę i zmiksować, aż wszystkie składniki się połączą. Posolić ciasto i znów zmiksować, aby otrzymać dobrze wymieszane ciasto. Nie będzie to kula, ale będzie się odrywać od ścianek miski.
Miskę przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce, aby ciasto wyrosło na około 1,5 godz. Wyrośnięte ciasto przełożyć do dwóch długich keksówek i jednej krótkiej, które należy wysmarować olejem i zostawić na 30-40 min.
Piekarnik nagrzać do 220°C. Do nagrzanego piekarnika włożyć wszystkie keksówki na raz, ścianki piekarnika oraz chleby spryskać wodą w sprayu. Piec 30 min, a później zmniejszyć temp. do 200°C i piec jeszcze 15-20min.






8 komentarze:
Ale dobry pomysł z tą dużą ilością chleba.. Takie apetyczne bochenki, a do tego 3 pieczone na raz?? Mojemu tacie to się spodoba!!
zawsze mnie zastanawiało to zamrażanie chleba, ponieważ w moim domu nigdy się tego nie robiło..
po rozmrożeniu odgrzewasz go w piekarniku? czy po prosto zostawiasz zeby rozmarzł i jest gotowy do jedzenia? :-)
bo bochenki wyglądają imponująco..
Świetny sposób na świeży chlebek na cały tydzień !:)
Piękne bochenki Kasiu:)
Pozdrawiam.
Spenser, piekę trzy na raz, a potem jestem z siebie dumna, że taka oszczędna jestem;)
a Twój Tata piecze chleb? Ciekawa jestem:)
Asiejko, ja rozmrażam w najprostrzy sposób - czyli wieczorem wyjmuję chleb z zamrażarki, wyciągam go z woreczka i rano jest pyszny i świeży. W ogóle byś nie poznała, że był mrożony. Czasem również (ale rzadko mi się to zdarza) kroję cały bochenek na kromki i zamrażam pokrojony, a później wkładam pojedyncze kromki do tostera.
Majanko, dziękuję:) Muszę sobie jakoś radzić z tym nieznośnym brakiem czasu... Pozdrawiam Cię serdecznie!
Spencer, przepraszam najmocniej:)
Twoje chlebki wygladają pysznie!
Świetne te chlebki, ładnie Ci wyszły, za uważyłam, że większość dziewczyn wypieka na blogach chleby, aż bierze mnie ochota by spróbować:)
Atinko, dziekuję:)))
Anytsujx, dziękuję:)
właśnie, dużo z nas piecze:) Ja zaczęłam piec dzięki Weekendowej Piekarni!
Pozdrawiam!
Prześlij komentarz