środa, 17 lutego 2010

Książka na spóźnione Walentynki

Herbata parzona w dzbanku przykrytym wełnianym, szydełkowym kubraczkiem stoi na stoliku nocnym. Kawałek babki mokrej od słonych łez.
Nikt mnie nie opuścił, ani nie przestał kochać. Ja czytam książkę.



Mężczyzna ze starym, zużytym pamiętnikiem na kolanach. Kobieta doświadczająca porannych rytuałów, których nie rozumie - do czasu, kiedy on zaczyna czytać. Powoli przypomina sobie czasy młodości, pierwsze spotkanie, rozstanie...

Książkę Nicholasa Sparksa Pamiętnik (ang. tytuł The Notebook) czytałam już parę razy i za każdym razem wzrusza mnie tak samo. Wciąż wracam do niektórych scen. Co tu dużo mówić -jest to powieść o potędze miłości. O tym jak dużo się dało i po stokroć więcej otrzymało. Jak dla mnie - najpiękniejsza książka o miłości jaką czytałam. Nie jest to romansidło, a romantyczna, czuła książka. Polecam ją wszystkim:)
Książka w dużej części opowiada o autentycznym życiu i miłości dziadków żony autora, którzy przeżyli razem ponad 60 lat.
Ze strony internetowej autora dowiedziałam się trochę więcej o kulisach jej powstania:
Żona autora była bardzo dumna ze swoich dziadków, była bardzo z nimi związana i podczas, gdy dziadkowie koleżanek dawno już odeszli, jej dziadkowie dotrwali do dnia jej ślubu. Jednak z powodu złego stanu zdrowia nie mogli dotrzeć na ceremonię, choć nie mieli daleko.
Następnego dnia, świeżo upieczona żona wpadła na pomysł, aby oboje wdziali ślubne stroje, zapakowali kawałek tortu weselnego i pojechali odwiedzić dziadków, by cieszyć się z nimi swym szczęściem.
Nicholas opowiada, że z tego spotkania najbardziej zapamiętał sposób w jaki On patrzył na Nią, jak Ją traktował, jaki miał błysk w oku gdy na Nią patrzył i jak Jej podawał herbatę. Nicholas pomyślał wtedy: jaki wspaniały prezent dostaliśmy od nich. Pokazali nam w pierwszym dniu małżeństwa, że prawdziwa miłość może trwać wiecznie.

Nicholas Sparks pisze takie właśnie książki. O ważnych uczuciach. Czytam wszystkie. To styl i tematy, w których dobrze się czuję. Chciałabym je również przeczytać je w oryginale, po angielsku i porównać, czy emocje, które mną targają są takie same jak w czasie czytania po polsku.
Książka na zimę, pasuje do kominka i ciepłego koca. Walentynki, czy nie Walentynki - pasuje zawsze.

10 komentarze:

reve82 pisze...

ja książki nie czytałam ale widziałam ekranizację filmową..i ryczałam jak bóbr..piękna opowieść

misbasia pisze...

Fakt - N.Sparks potrafi wyciskać łzy bardzo skutecznie! Z nostalgią wspominam pewien seans w babskim gronie ( filmu "Jesienna miłość" na podstawie jego powieści ), na którym zużyłyśmy chyba tonę chusteczek...

kass pisze...

Kasiu czytałam o książce z 'gęsią skórką' na ciele...i pomyślałam że muszę przeczytać, koniecznie!
Pozdrawiam prawie wiosennie (u mnie dzisiaj piękne słońce i cieplutko jak na wiosnę!).

Małgosia.dz pisze...

Kasiu, zapisuję sobie. Poszperam w publicznej bibliotece. :)
O ile romansideł nie czytam, o tyle nie mam nic przeciwko pięknym opowieściom o miłości. :)
Pozdrowienia!

kasiac pisze...

Reve82, film też widziałąm, ale książka trochę się różni, niektóre sceny są inne i zakończenie również. Choć wolę książkę, to film też był dobry

Misbasia, jesienna miłość to chyba najbardziej "rzewna" jego powieść. Za każdą nową jego książką wiem, że się wzruszę, ale i tak czytam:)

Kass, przeczytaj koniecznie! Jest przepiękna! A jak nie znasz jeszcze autora, to przeczytaj sobie "Trzy tygodnie z moim bratem" - powieść autobiograficzną. Ona dużo tłumaczy, dlaczego Sparks pisze takie książki a nie inne. Dużo można się dowiedzieć o nim i jego rodzinie:)
U nas wiosny jeszcze nie widać. Było lekko na plusie, ale pochmurno. Pozdrawiam Cię!

Małgosiu, serdecznie polecam! A jeszcze Sparksa druga moja ulubiona, to "List w butelce". I następna książka (innego autora) - Katherine Scholes - "Królowa deszczu". Przepiękna, absolutnie cudowna książka, też o miłości, lecz tu jest tematyka afrykańska - "Królową deszczu" też polecam - też o miłości, a nie romansidło:) Pozdrawiam Cię!

KucharzyTrzech pisze...

Uwielbiam tą książkę, zreszta czytalam wszystkie ksiązki Nicholasa Sparksa.
Pozdrawiam ciepło

Tilianara pisze...

Nie znam książki, ale poszukam i przeczytam skoro tak gorąco polecasz.
Ściskam cieplutko :*

kasiac pisze...

Kucharzy Trzech, Nicholas pisze wspaniałe książki! A poza tym jest baaardzo przystojny:)))

Tili, przeczytaj koniecznie! I polecam Ci też książki, które polecałam dziewczynom we wcześniejszych komentarzach:) Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko!!!

Anonimowy pisze...

Bardzo ładnie napisałaś o tej książce, chyba po nią sięgnę przy najbliższej okazji;) A póki co dalej czytam inną miłosną, bardzo przyjemną książkę, a mianowicie "Siedem pożarów Mademoiselle" Esther Vilar. Polecam, bo to także kawał dobrej, miłosnej (ale dość przewrotnej i z humorem) literatury:)

kasiac pisze...

Anonimowy, Sparksa bardzo polecam!!! Dziękuję za polecenie ksiażki - jak tylko na nią trafię, to przeczytam:)
Pozdrawiam Cię!