
Zatęsniłam za brioszkami na jabłkowym zakwasie. Chodzą za mną i nie dadzą mi spokoju aż ich znów nie upiekę. Muszę się jednak duchowo nastawić na pieczenie czegoś takiego ;) Jednak zanim to zrobię, przedstawię Wam chleb z dodatkiem jabłek w zakwaszonym cieście. Nie wpłynęły one na smak pieczywa - nie czuć ich wcale, lecz dzięki nim chleb jest wilgotny i ma spore dziury, które lubię. Bazowałam na przepisie na chleb na zakwasie z mieszanych mąk, który piekłam na okrągło przez ostatnie dwa tygodnie. Dodałam do niego mieszankę różnych nasion, które mam zmieszane w słoju. Są tam: kilka rodzajów otrąb, siemię lniane, słonecznik, drobne płatki owsiane, pestki dyni i kminek. Gdzieniegdzie pałętają się też płatki kukurydziane, które, w dobrej wierze, dodał Krzyś, wzbogacając skład mieszanki.
Znów użyłam niewielkiej ilości mąki kukurydzianej, która niedawno powróciła do łask w mojej kuchni:) Tym razem chleb upiekłam w okrągłym naczyniu żaroodpornym.

Chleb na zakwasie z jabłkiem i nasionami
100 g aktywnego zakwasu żytniego
200 g mąki pszennej (650)
70 g startego jabłka bez skórki
60 g ciepłej wody
50 g mąki kukurydzianej
250 g mąki pszennej (650)
25 g świeżych drożdży
180 - 200 ml letniej wody
1 łyżeczka łagodnego miodu
1,5 łyżeczki soli
2 kopiaste łyżki dowolnych nasion
Jabłko zmiksować blenderem z wodą na papkę. Zakwas, mąkę i jabłko z wodą wymieszać w misce rózgą . Przykryć folią i odstawić na 12 godz. w temp. pokojowej.
Następnie dodajemy mąkę kukurydzianą, pszenną, pokruszone drożdże, wodę, miód i miksujemy, aż wszystkie składniki się połączą. Teraz dodajemy sól i ziarna i znów miksujemy, aby otrzymać dobrze wymieszane ciasto. Nie będzie to kula, ale będzie się odrywać od ścianek miski.
Miskę przykrywamy folią i odstawiamy w ciepłe miejsce, aby ciasto wyrosło. Trwa to od 1 godz. do 1,5 godz. Wyrośnięty chleb przekładamy do koszyka do wyrastania z dobrze omączoną ściereczką lub do długiej keksówki natłuszczonej i wysypanej otrębami na 30-40 min.
Piekarnik nagrzewamy do 220°C. Do nagrzanego piekarnika przekładamy chleb, ścianki piekarnika jak i sam chleb spryskujemy wodą w sprayu. Pieczemy 20 min, a później zmniejszamy temp. do 200°C i pieczemy jeszcze 15-20min.






14 komentarze:
Kasiu jestem pod wrażeniem tego chlebka :)Jabłko z pewnością nadaje mu wspaniały smak i wilgoć. Pozdrawiam :)
Piękny ten chlebek. Z jabłuszkiem musi świetnie smakować :) Pozdrawiam Kasiu:)
Kasiu, alez on fajny ksztalt ma - nie moge doczytac - z garnka? I piszesz, ze wyrasta, a potem do koszyka, ale trzeba uformowac? Tak sie szczegolowo dopytuje, bo naprawde mnie kusi :-)
Kasiu, dziękuję:)))
JAbłko sprawia, że chleb jest naprawdę wilgotny, a w dziury mieści się dużo dżemu:)
Majanko, cieszę się, że Ci się podoba chlebek! Jabłko tutaj nie daje smaku, tylko zmienia strukturę miąższu. Następnym razem spróbuję z innymi owocami, może zmienią smak chleba???
Basiu, ja ten chlebek piekłam w okrągłej formie żaroodpornej, ale można też w keksówce lub "luzem" - z koszyczka. Na dzisiaj jeszcze mam kawałeczek, ale jutro piekę następny!
Bardzo lubię takie chlebki z dodatkiem jabłek lub ziemniaków, a jeszcze dodatkowo wzmocnione nasionami...mmm pycha.
Wypróbuję Twój przepis jeśli pozwolisz i podzielę się wrażeniami.
Pozdrawiam.
piekłam raz chleb z jabłkami i płatkami owsianymi, zdobył moje serce chrupiącą skórką, miękkim środkiem i tym, że długo był świeży :)
bardzo udana wersja chleba ,a jabłka bardzo dobrze wpływają na smak chleba
p.s a te brioszki to były pyszne Kasiu
wyglada przepysznie:)
Kass, jeśli masz ochotę, to jasne, że go upiecz! Bardzo jestem ciekawa Twoich wrażeń. Będą one bardzo cenne dla mnie, bo Ty jesteś o całe lata świetlne przede mną z pieczeniem chleba!!! Ja właśnie nastawiłam zakwas z jabłkami i rano będę piekła nowy:)
Aga, a masz gdzieś u siebie ten przepis może? Chętnie wypróbuję:) Mój nie wiem, czy długo jest świeży, bo zniknął szybciutko:)
Alu, dziękuję, dziękuję Ci!!!
Dobre były, nie? Bardzo miło wspominam nasze wspólne pieczenie:)
Atinko, dziękuję:) Bardzo mi miło:)))
Kasiu, ze tak wyprzedzę odpowiedź agi, piekłyśmy kiedyś w WP chleb z płatkami i jabłkami...był pyszny...tu link:
http://smakiaromaty.blogspot.com/2009/05/weekendowa-piekarnia-31-chleb.html
Pozdrawiam.
Kass, popatrzyłam na chlebek z jabłkiem u Ciebie:)
To było w maju ... to już wiem, czemu mi umknął.
Pozdrawiam
O kurczę, ten chleb ma idealną fakturę, Kasiu! PIękny.
Nie wiem, czy w końcu pisałam komentarz pod kartkami z kalendarza... Chyba zapomniałam, a czytałam to wczoraj. Lubię te kalendarze z różnymi cudami z tyłu :) Sama mam podobny i zostawiam sobie niektóre karteczki.q
Aniu, cieszę się, że się chleb podoba!!! Tymbardziej, że to moja radosna twórczość jest:)
Te kalendarze, są takie old fashion, a ja to lubię:)
a nie lepiej by było jak tam by się wlało żurek
Prześlij komentarz