czwartek, 29 października 2009

Szal. Mam szal !!!



Uporałam się z tegorocznym szalikiem (a raczej szalem, bo jest spory - sięga od podłogi do mojego czoła:)). Zdążyłam w sam raz na tegoroczne chłody przewidywane na Wszystkich Świętych. A, że mamy do odwiedzenia aż trzy cmentarze, od jednego końca Trójmiasta do drugiego, to taki szal mi się bardzo przyda.
Jestem naprawdę z niego zadowolona. Chociaż robiłam go i robiłam, to wyszedł tak jak chciałam. Musicie mi uwierzyć na słowo, że ma głęboki, czarny kolor. Jest bardzo ciepły i niesamowicie mięciutki. Na tegoroczny szalik miałam włóczkę z merynosów, bardzo dobrą gatunkowo. Już dziergając czułam, że jest miła w dotyku, ale gdy po ukończeniu „dzieła” wypłukałam je w Lenorze, aby wzór ładnie się ułożył, po wysuszeniu, szalik zrobił się jeszcze bardziej milutki.
Jak już pisałam tutaj, nie mam czasu na robienie na drutach, a bardzo to lubię. Kiedyś, jeszcze w podstawówce i szkole średniej drutowałam bardzo dużo. Po kilka swetrów rocznie, do tego szaliki, getry, opaski na głowę itp. Teraz ograniczam się do minimum, ponieważ nie chciałabym całkiem zrezygnować z tego zajęcia. Jeszcze trochę i zacznę myśleć nad następnym szalem. Bo na swetry nie mam czasu ...

Dodam jeszcze wzór dla chętnych. Pochodzi on z "Sandry" nr 2 / 2007. Pierwotnie był to Model 33 - "ażurowy sweter w kolorze miętowym z szydelkową koronką"
Ja na szal nabrałam 115 oczek. W tym wzorze musi być liczba oczek podzielna przez 16 + 1 + 2 brzegowe.





19 komentarze:

andzia-35 pisze...

Piękny szal Kasiu! Też kiedyś robiłam trochę na drutach i szydełku, a teraz.....niestety niewiele z tego pamiętam:))

Olciaky pisze...

Bardzo ładny:)

reve82 pisze...

śliczny..naprawdę jestem pod wrażeniem...oj chyba się zaczynam wciągać w takie dzierganie, bo u Mirabbelki też się naoglądałam...ja to szydełkowałam (i na drutach dla lalek sweterki robiłam)jak do podstawówki chodziłam..lubiłam to i to bardzo...a teraz póki co zachwycam się cudzymi małymi cudami:)

Małgosia.dz pisze...

O rety Kasiu! Prze-pięk-ny!!! I taki szeroki! Bardzo, bardzo mi się podoba. :)
A ja szali to mniej robiłam (jeśli już, to raczej po prostu szaliki), ale za to sweterki namiętnie. :) I też mi żal, że teraz czas nie pozwala...

marta pisze...

a mogłabyś opisać jak się robi ten wzór albo dodać zdjęcie z powiększeniem?

cudawianki pisze...

ech... miec takie zdolnosci! piekny!

Gosi@ pisze...

wielkie brawa Kasiu-szal piekny jest!!!!!!piekny wzor i ladny kolor
Pozdrawiam :)

kass pisze...

O już zrobiłaś! baaardzo efektowny, fajny wzór, juz sobie zapisuję, może też coś zrobię w takie trójkaciki...no to juz masz ciepło, a zimno się zaczyna. Pozdrawiam.

aklat pisze...

Piękny! A co to za trójkątny wzór? Można gdzieś w necie znalezc opis? A ja ostatnio znów zaczelam drutowac, al na razie bardzo proste i szybkie wzory :)

kasiac pisze...

Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo!!! Bardzo się cieszę, że szal się podoba. Dodałam wzór.
Marta i Aklat - jest to bardzo prosty wzór. Tylko prawe i lewe. Po kilku rombach wzór znałam na pamięć i szło szybciej:)

Tilianara pisze...

Łał, Wow, ojejciu, Mamciu, Bosz, Ach, Och ... no już nie wiem co pisać - piękny szal!!!
Ale wiesz co - najbardziej to ja Ci chyba tej umiejętności zazdroszczę :) Już niedługo z babcią zaczynam lekcje robótek ręcznych, to jak panienka z dobrego domu będę i ja mogła jakieś cudo zrobić ... albo znając moje manualne zdolności - jakąś maszkarę z której będę ogromnie dumna :DDD

majana pisze...

Przepiękny szal Kasiu!:)
Zazdroszczę i szalika i takich umiejętności!:))

Polka pisze...

Kasiu jest CUDNY! Jakbys juz miala go dosyc i chcialabys go sprzedac, to ja jestem pierwsza w kolejce! :)
Jeju mi brakuje cierpliwosci chyba, chcoiaz jak juz kupie sobie maszyne do szyciato bede na nowo sie jej uczyc :)
Niech Cie cieplo otula i dobrze sie nosi;*

margot pisze...

piękny!!!!!
Kasiu masz dar

kasiac pisze...

Bardzo mi miło usłyszeć wszystkie te pochwały!!!
Szal wyśmienicie przeszedł chrzest bojowy - w niedzielę grzał mnie że ho ho!!! Było mi cieplutko u góry, lecz zmarzłam w nogi:)

Bea pisze...

Piekny szal Kasiu! Dla mnie robotki reczne to czarna magia, nigdy nie wygladaja tak, jak bym sobie tego zyczyla ;)

kasiac pisze...

Beo, dziękuję:))) Beo, nigdy nie wyglądają tak, jakbyś sobie tego życzyła, czyli generalnie temat robótek nie jest Ci obcy?
To, jak ma wyglądać efekt końcowy, jest zawsze wielką niewiadomą. Szczególnie jak się np. drutuje sweter wg schematu gazetowego. Nigdy nie wychodzi tak jak na zdjęciu.
Pozdrawiam Cię serdecznie!

buruuberii pisze...

jest piekny, jest cudny Kasiu! I wierze ze to czern, az zaluje ze nie umiem na drutach robic i chyba nigdy nie bede... Ale milo popatrzec, milo pozazdroscic :-)

kasiac pisze...

Basiu, kiedyś, jak będziesz w moich stronach, to chętnie Cie nauczę jak będziesz chciała:)
Chyba niedługo obrosnę w piórka, tak wszyscy zachwalają...