czwartek, 27 sierpnia 2009

Chleb ze śmietaną



Nie potrafię odpowiedzieć sobie na pytanie gdzie przebiega granica między przerobieniem przepisu, a swoim własnym. I czy przepis „przerobiony” to przerobiony, czy juz własny? Gdzie jest ta różnica między stwierdzeniem „przerobiłam przepis”, a „stworzyłam nowy”?
Bawiąc się (tak bym to określiła) przepisem na chleb czuję się jak szalony naukowiec:) Z wypiekami na twarzy i rozwianym włosem, w pomiętej koszuli, gdzie guziki nie trafiają w swoje dziurki, myląc kubek z kawą z kubkiem z jakąś substancją ... no ... trochę mnie poniosło :), ale tak właśnie się czuję, kiedy mówię głośno do siebie: „co się stanie jak do ciasta chlebowego dodam śmietanę? a może mak dam do środka zamiast posypywać...” i później patrzę jak chleb rośnie - najpierw w misce, a później w piekarniku. Naprawdę lubię te doświadczenia i próby!
Inspiracją do powstania tego chleba był ciemny chleb z Piekarni nr 21, dość luźną inspiracją powiedziałabym. Po prostu piekłam go niedawno i mając w pamięci konsystencję tamtego chleba, mieszałam składniki dokładnie jak „szalony naukowiec”. Wyszło. Nawet zostało zjedzone i to dość szybko:) Następnym razem upiekę go w dwóch krótkich keksówkach, bo tym razem wepchnęłam wszystko do jednej dłuższej i miałam ogromne kromki chleba, za ogromne jak na mój gust.



Chleb pszenno żytni ze śmietaną
2 krótkie keksówki

140 g żytniego zakwasu dokarmionego 12 godz. wcześniej
100 g gęstej, kwaśnej śmietany (ogrzanej do temp. pokojowej)
100 ml letniego mleka
500 g mąki pszennej typ 650
150 g mąki pszennej razowej
20 g świeżych drożdży
2 łyżeczki soli
1 łyżka maku
300 ml letniej wody

Sposób wykonania bez użycia maszyny do chleba.
W dużej misce wymieszać zakwas ze śmietaną i mlekiem. Wsypać mąki, a na nie pokruszyć drożdże i wymieszać delikatnie palcami, aby drożdże połączyły się z mąką. Wsypać sól i mak. Włączyć mikser i miksując powoli wlewać wodę. Po wlaniu całej wody miksować tak długo aż ciasto zacznie odchodzić od brzegów miski. Nie będzie odchodzić całkiem, tylko trochę. Trwa to 7 - 10 min. Ciasto przykryć folią i zostawić do urośnięcia na 1 godz. lub krócej, jeśli jest bardzo ciepło. Po tym czasie przełożyć do naoliwionych i wysypanych otrębami keksówek i zostawić na około 40 min. Włożyć do nagrzanego do 230°C piekarnika. Od razu spryskać ścianki piekarnika wodą w spray’u. Po 15 - 20 min. zmniejszyć temperaturę do 210°C i piec jeszcze około 15 min. Studzić na kratce.

8 komentarze:

aga-aa pisze...

"myląc kubek z kawą z kubkiem z jakąś substancją ... no ... trochę mnie poniosło :)" no tak troszku ;)

ja zawsze piszę, że zainspirował mnie pzeis ten i ten i podaję źródło, chyba ze gotuje coś co zrodziło się w mojej głowie od podstaw...

a co daje ta śmietana w chlebie? wilgotnosc ciasta?

Mafilka pisze...

he he he... ;))
to ja sobie nic nie przerobię ino tylko chlebek jutro zrobię.
Bo już bym coś upiekła, akuratnie zakwas popasałam, wiec na rano będzie jak znalazł :-))))

majana pisze...

Podoba mi się ten chlebek :)Tez lubię różne takie eksperymenty hi hi ;)
Pozdrówki ciepłe:)

Małgosia.dz pisze...

Puk, puk.. Mówi się do szalonej Pani naukowiec... :D Bardzo ładny wypiek pani wyprodukowała metodą eksperymentalną... Ciekawe czy śmietana miała tu swój wpływ dodatkowy na piękne wyrośnięcie chleba...? Będą kolejne eksperymenty? :)
Pozdrowienia Kasiu. :)

margot pisze...

ja tez nie wiem jak to jest z tą modyfikacja przepisów czy to już nowy przepis ,ale jakby nie było ,chleb wygląda tak pysznie ,jak powinien wyglądać pyszny chleb

Bea pisze...

Chleb wyglada swietnie! Na smietanie jeszcze nigdy nie pieklam, ale moze powinnam? ;)

Pozdrawiam serdecznie Kasiu!

kasiac pisze...

Aga, no ja też podaję jaki przepis mnie zainspirował, chyba, że jest z mojego zeszytu. Nie piszę wtedy, że np. jest od pani sąsiadki Zosi :) A jak coś się zrodzi w mojej głowie, to mam z tym, problem, bo mam wrażenie, że tak naprawdę gdzieś to już widziałam. Czytając tysiące przepisów, mam wrażenie że chyba wszystko już było. Tak jak w muzyce i w modzie :)A śmietana w chlebie daje lekko kwaskowaty posmaczek i delikatniejszą strukturę


Mafilko, hihihi, ja też zaraz idę do kuchni z przepisem w garści i robię chleb, bez zmian. Zakwas czeka :)))

Majanko, eksperymenty są fajne i dzięki nim jest tak ciekawie:) Jednak jednego się boję: gotowania mleka w puszce. Takiego eksperymentu chyba nie zaryzykuję... Pozdrawiam Cię!

Małgosiu, kolejny eksperyment czeka na wypróbowanie, ale ciastowy tym razem:)Śmietana miała raczej wpływ na strukturę ciasta - jest takie delikatniejsze. A wyrosło dzięki świeżutkim drożdżom. Ale to tylko domniemanie z mojej strony. Co ta śmietana naprawdę uczyniła z ciastem chlebowym, trzeba by zapytać bardziej doświadczonej piekarki... Również Cię pozdrawiam serdecznie:)))

Margot, co do autorstwa przepisów, to też masz wrażenie, że wszystko już było? I nowe przepisy, to tak naprawdę tylko zmiana dwóch czy trzech składników? Ja odnoszę takie wrażenie:)
Cieszę się, że chleb się podoba. Czekam na Piekarnię!!!

Beo, spróbuj na śmietanie. Moim zdaniem chleb jest wtedy o smaku chleba, ale strukturę ma troszeczkę jak babka. Czyli jest delikatniejszy:) Pozdrawiam Cię serdecznie!

Blk pisze...

:)