
Do niedawna jeśli piekłam pizzę, to odbywało się to jedynie w weekendy, kiedy miałam dość czasu, aby przygotować ciasto parę godzin wcześniej. W pozostałe dni tygodnia było to nie do pomyślenia - czas na to nie pozwalał.
Aż do momentu, kiedy odkryłam przepis na spód do pizzy przygotowywany nieco inaczej niż robiłam to do tej pory. Spód ten ma same zalety: jest puszysty, miękki oraz bardzo praktyczny - daje możliwość przechowywania w zamrażarce do trzech miesięcy bez uszczerbku na smaku i puszystości:) Z podanych proporcji wychodzi mi porządna podwójna porcja lub ciut skromniejsza potrójna - na trzy osoby. Dzielę je więc na dwie lub trzy paczuszki i wkładam do zamrażarki.
Przepis mówi, że zrobione ciasto wkładamy na noc do lodówki i wyjmujemy 2 godz. przed przygotowywaniem pizzy (może być w lodówce nawet do trzech dni), albo zamrażamy.
Szczerze mówiąc tak się „uczepiłam” możliwości zamrażania tego ciasta, że nigdy jeszcze go nie robiłam do bieżącego spożycia:) Spody wykonuję wtedy, kiedy mam czas. Jeśli ktoś chce użyć tego ciasta na bieżąco, należy zacząć „zabawę” już rano poprzedniego dnia.
Staram się zawsze mieć pewien zapas spodów i gdy tylko zaplanuję pizzę, rano przed pracą wyjmuję ciasto z zamrażarki, a po południu delektujemy się obiadem, który do niedawna był obiadem tak rzadkim, że niemal świątecznym:)

Pizza z tego przepisu była tematem grupy Daring Bakers jakiś czas temu. Przygotowanie ciasta troszeczkę zmieniłam dostosowując je do swojej wygody, a oryginał znajduje się u tu.
Moje ciasto miało kilka wcieleń: było pizzą o cienkim cieście upieczoną w formie do tart z wyjmowanym dnem (ser, szynka, grzyby leśne i papryka), było podzielone na mini pizze wycinane pucharkiem do lodów o średnicy 12 cm - tu ciasto było grube, a takie też lubimy! - (ananas, ser, szynka oraz pieczarki, krewetki, ser), oraz było roladą z pieczarkami.


Ciasto na pizzę
6 osób
Rano w dzień poprzedzający pieczenie pizzy:
Odmierzyć 4 i 1/2 szkl. wysokoglutenowej mąki (ja używam Lubelli Puszystej) oraz 1 i 3/4 szkl. wody. Oba składniki (w osobnych pojemnikach) wkładamy do lodówki, aby się dobrze ochłodziły.
Wieczorem tego samego dnia:
Wyjąć schłodzoną mąkę i wodę. Przygotować:
1 i 3/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka suchych drożdży Oetkera
1/4 szkl oliwy lub oleju
1 łyżka cukru
mąka kukurydziana do podsypywania
1. Zmieszać mąkę, sól i drożdże w dużej misce.
2. Dodać olej, cukier i wodę i zmiksować na małych obrotach. Powstanie lepiąca się kula ciasta.
3. Przełożyć ciasto na blat i wyrabiać 5-7 min aż będzie gładkie. Jeśli jest zbyt rzadkie, dodać odrobinę mąki, jeśli za ścisłe, 1-2 łyżeczki lodowatej wody. Zamiast na blacie, można wyrabiać mikserem, na średnich obrotach do momentu, aż ciasto wyczyści spód i brzegi miski. Gotowe ciasto jest elastyczne i trochę klejące. Jest wyraźnie zimne w dotyku.
4. Blat podsypać mąką kukurydzianą i podzielić ciasto na porcje według uznania. Każdą porcję zagnieść w kulę, spryskać olejem, zawinąć w folię spożywczą i spłaszczyć do grubości około 2 cm.
Włożyć do zamrażarki.
5. Rano w dzień pieczenia pizzy wyjąć ciasto z zamrażarki na talerz i zostawić do popołudnia. 6. Blachę do pizzy posypać mąką kukurydzianą, uformować placek i ułożyć nadzienie. Piekarnik nagrzać do 260 (!)°C. W czasie nagrzewania piekarnika pizza z ułożonym nadzieniem rośnie sobie w cieple wytworzonym przez nagrzewający się piekarnik - jakieś 20 min. Włożyć pizzę do gorącego piekarnika i piec 5-8 min.





10 komentarze:
Bardzo ciekawa propozycja:) Bardzo mi się podoba rolada z pieczarkami:) Pozdrawiam:)
Kasiu, ciekawy przepis. Ta mąka i woda z lodówki dość zaskakująca...
Ja często korzystam z innego przepisu "na zimno" (ciasto przez kilkanaście godzin rośnie w lodówce), ale fakt, tam nie ma mowy o możliwości zamrażania ciasta...
W każdym razie warte wypróbowania, bo wygoda niezaprzeczalna...
Ja też zapamiętam ten przepis, bo dobrze mieć gotowe ciasto. Zimna woda, chłodzenie - to podobno ważne, bo ciasto chlebowe lubi długo wyrastać, tak mi się coś wydaje :)
Podoba mi się! W każdym wydaniu jest super!:)) Muszę sobie ten przepis zapisać koniecznie.
Pozdrawiam serdecznie kochana Kasiu:***
fajne sa wszystkie!! a czemu musi byc kukurydzianka maka podsypywane??czy to koniecznosc??
Kasiu ,muszę tak muszę tez zrobić to ciasto na pizzę ,bardzo mi się przepis podoba
Atinko, dziękuję:) Pamiętam, jak piekłam tą roladę, to piekarnik nagrzałam ciut mniej (nie pamiętam na ile) i piekłam troche dłużej, żeby rolada przed spaleniem zdążyła się upiec w środku:)
Małgosiu, zaskakujące, zgadzam się:) Mnie brakowało takiego przepisu, który by był taki wygodny. Nie miałam takiego, gdzie ciasto wyrasta w lodówce, a jest to duże udogodnienie:)
An-no, też tak słyszałam. Nawet w naszej Weekendowej Piekarni kilka chlebów wyrastało na zimno:)
Majanko, bardzo mi miło:)))
Wypróbuj kiedyś, polecam!
Gosiu, myślę, że w pizzeriach podsypuje się ciasto mąką kukurydzianą (przynajmniej jak na moje oko tak to wygląda) i dlatego tutaj ona też występuje. Ale jak użyjesz pszennej, to nic się nie stanie:)
Margot, no w Twojej wersji, to będzie na pewno super puszyste! Zrób kiedyś, polecam!
Kasiu, cudne to foto z pomidorkami :)
Aniu, dziękuję:) to moje ulubione pomidorki, które nawet zimą smakują pomidorowo:)
Tak zdjęcie z pomidorkami zdecydowanie najbardziej mi się podoba:
Ps: A pizza musiała być przepyszna!
Prześlij komentarz