piątek, 3 lipca 2009

Ciasto z czereśniami i kremem mascarpone


Każdego roku odnoszę wrażenie, że u nas w domu czar czereśni przyćmiony jest wszechobecnymi truskawkami. Nie wiem czemu tak się dzieje, bo przecież czereśnie lubimy i to bardzo. A jednak królują truskawki - ze śmietaną, w cieście, w dżemach itp. A czereśnie - od czasu do czasu. Mam tendencję do kupowania truskawek, mówiąc sobie, że czereśnie kupię jutro. Następnego dnia - idąc po owoce - odruchowo znów proszę o truskawki:)
Udało mi się w końcu parę dni temu, używając całej siły woli zrobić czereśniowe zakupy!!!
Część owoców wylądowała w cieście.
Tartę, jaką miałam zamiar wykonać z udziałem czereśni widziałam w zeszłym sezonie u Marthy Stuart (lubię jej przepisy i często z nich korzystam). Lecz, jak to ja, oczywiście nigdzie nie odnotowałam przepisu, myśląc, że jak przyjdzie czas, to sobie go znajdę. No więc przyszedł czas, a przepis na stronie Marthy „wcięło”. Nie mogę go znaleźć i już! Trudno. Nie podam linka.
Nawiasem mówiąc, wygrzebując z czeluści pamięci ten przepis, po zapisaniu na kartce, pozmieniałam go dokumentnie - tak jakoś wyszło. I z tarty czereśniowo-malinowej zrobiło się nagle ciasto czereśniowo-truskawkowe (a jednak te wszędobylskie truskawki nie pozwoliły o sobie zapomnieć:)).
Kruche ciasto zastąpiłam biszkoptem Karolci, który robiłam już kilkakrotnie. Nie dość, że ma wspaniały smak, to jeszcze zniewalający karmelowy zapach rozchodzi się po całym domu - z powodu dodatku białej czekolady do ciasta.
Dżem malinowy zastąpiłam domowym truskawkowo-rabarbarowym.
Takie ciasto wyjęte prosto z lodówki, popite mrożoną kawą doskonale orzeźwia w taką pogodę jaką mamy od paru dni :)





Ciasto z czereśniami i kremem mascarpone
Blaszka ø 20 cm (u mnie 23 cm)

Biszkopt:
2 jajka
4 łyżki cukru
5 1/2 łyżki mąki pszennej
50 g stopionej białej czekolady


Krem:
125 g serka mascarpone
65 g twarożku śmietankowego do serników (np. Piątnicy)
40 g cukru pudru
100 ml śmietanki 30 - 36 %


Ponadto
20 - 30 g czereśni
6 łyżek dżemu truskawkowego + jeszcze trochę do posmarowania biszkoptu

Jajka ubić z cukrem mikserem na pulchną masę (około 10 min.). Dodać przesianą mąkę, wymieszać delikatnie łyżką, a następnie dodać roztopioną czekoladę i wymieszać.
Wlać do formy wysmarowanej masłem i wysypanej mąką i piec 25 min w temp. 180°C.
Biszkopt wystudzić.
Dżem wyłożyć do rondelka (6 łyżek), zmiksować na gładką masę i podgrzać. Zdjąć z palnika.
Przygotować czereśnie: każdą przekroić na pół, pozbawić pestek i wrzucić do dżemu. Wymieszać, aby wszystkie pokryły się dżemem.
Wystudzony biszkopt ułożyć na talerzu, posmarować dżemem, posmarować kremem mascarpone i ułożyć czereśnie.

12 komentarze:

viridianka pisze...

wygląda bardzo pysznie:) lubie takie połączenie biszkopt-krem mascarpone-owoce :))

margot pisze...

mniam ,mniam, pysznie wygląda
Ja jutro też pichcę z czereśniami ,tylko muszę kupić więcej ,dużo więcej ,bo jak kupie to jakoś tak znikają i nie ma co już pichcić bo po czereśniach tylko pestki zostają

mietowka22 pisze...

przepysznie wygląda :)

Małgosia.dz pisze...

Kasiu, a wiesz że u mnie było bardzo podobnie z tymi truskawkami i czereśniami... Rozwiązałam problem tak, że codziennie po prostu kupuję oba owoce. Brzuchy mamy pełne aż do bólu. ;-)
Pozwolisz, że zasiądę wirtualnie do twojego stołu na kawałeczek ciasta? :)

Gosi@ pisze...

pycha musi byc!!! :) :)

majana pisze...

Kasiu, ciasto wygląda tak pysznie! Ja też uwielbiam czereśnie i truskawki i kupuję te dwa owoce baaardzo często. Najpierw ciągle truskawki a potem jak pojawiły się czereśnie to naprzemian:)
Kasiu, byłaś już na zlocie żaglowców? My byliśmy wczoraj, ależ pięknie!:)

ewena pisze...

Och, ja bym się też chętnie załapała na to ciasto:)

zawszepolka pisze...

Poprosze kawalek :))) Rozumiem ze ten na talerzyku jest dla mnie?? :))))

kasiac pisze...

Viridianko, to połączenie jest bardzo udane z tym biszkoptem. On ma taki niepowtarzalny smak - pycha!

Margot, a co pichcisz z czereśniami? Pokażesz u siebie? No właśnie, tylko pestki zostają. Ale to dlatego, że czereśnie wciągają, tak jak słone paluszki albo orzeszki:)

Miętówko, cieszę się, że się podoba:)))

Małgosiu, proszę, częstuj się:))) A wiesz, że to świetny pomysł, żeby kupować i jedno i drugie? Muszę wypróbować ta metodę:)

Gosiu, i jest!!!

Majanko, mówisz, że na przemian kupujesz? Też dobra metoda:) Ja zaczęłam tez kupować brzoskwinie Ufo, bo są pyszne!
Na zlocie żaglowców byłam i wczoraj i dzisiaj! Jestem też zachwycona!

Eweno, częstuj się , prosze bardzo:)))

Polko, ten kawałek jest specjalnie dla Ciebie!!! Zgadłaś!

buruuberii pisze...

O widze, ze wszystkie Kasie pieka cos z mascarpone - to pychotka chyba straszna, az zaluje ze nie zdaze chyba, a tak lubie mascarpone... Musze ucieszyc sie zdjeciem ;-)

atina pisze...

moge napisać tylko jedno - pyszności:)

margot pisze...

Kasiu ,sernik robię ,Małgosia o nim na swoim blogu pisała rok temu i mi dala link do przepisu , a Zawszepolka przetłumaczyła ,a ja piekę :P
Jak się da to pokaże