piątek, 12 czerwca 2009

Odzyskana zguba !!!

Dzisiaj rano spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Odzyskałam swojego bloga! Pomimo, że zaczęłam pisać pod nowym adresem, nigdy (choć byłam już trochę zrezygnowana) nie utraciłam nadziei, że mój blog do mnie wróci. Stało się tak dzięki Bei i Dobrej Duszy (jak nazwała tą osobę Bea). Zawsze miałam i mam wiarę w ludzi i wiedziałam, że i tym razem się nie zawiodę. Od trzydziestu kilku lat spotykam na swojej drodze samych dobrych ludzi. I wierzę, że tak będzie zawsze. Nie ma złych ludzi na świecie. Są jedynie zagubieni i mający gorsze dni.
Trochę bez ładu i składu piszę, ale jestem po prostu bardzo szczęśliwa i wdzięczna Bei i Dobrej Duszy.
Bardzo również dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki i za to, że chciało Wam się podmieniać chyba ze trzy razy adres mojego nowego bloga.
Teraz mam już wszystko tutaj, całkowicie u siebie, z kompletem komentarzy od samego początku mojego blogowania.
Wszystko się dobrze skończyło:)

16 komentarze:

szarlotek pisze...

Bardzo się cieszę z twojego powrotu:)Miejmy nadzieję,że nikogo już nie zaatakuje taki niesforny chochlik. Pozdrawiam!

margot pisze...

Kasiu , hura ,hura :)))
Kasiu ,dobrzy ludzi otrzymują dobro ,takie jest najważniejsze prawo natury i słusznie :)))
A ty jesteś wyjątkowa :))))

Gosi@ pisze...

Kasiu-strasznie sie ciesze,ze wszystko sie dobrze skonczylo :)))

viridianka pisze...

gratuluje odzyskania bloga! :) bardzo sie ciesze Twoim szczesciem bo bardzo lubie do Ciebie zagladac :)

kasiac pisze...

Szarlotko, bardzo mi miło, że się cieszysz:) Też mam taką nadzieję. Jak odwiedzam inne blogi, to widzę że wyraźnie ubyło gadżetów. Wszyscy wolą być ostrożni. I dobrze!

Alu, zwykła szara myszka jestem! Ale za to jakich kochanych mam blogowych znajomych!!! Dziękuję CI bardzo!

Gosiu, i ja się cieszę, bo to nic przyjemnego nie było. Czułam się trochę jak po włamaniu do mieszkania. Ktoś zabiera ci coś twojego i traktuje jak swoją własność

Viridianko, dziękuję Ci:) Bardzo mi miło, że do mnie zaglądasz:)))

Liska pisze...

Bardzo się cieszę!

karolka pisze...

Kasiu ciesze sie, ze i dla Ciebie ta przykra historia zakonczyla sie tak szczesliwie.
Zycze Ci teraz spokojnego i bardzo owocnego blogowania.

atina pisze...

Kasiu cudowna wiadomość! Bardzo sie cieszę, że odzyskałaś bloga! Dobrze, że juz po wszystkim i że istnieją tacy ludzie jak tajemnicza Dobra dusza:)

Małgosia.dz pisze...

Cudna wiadomość Kasiu! Jak dobrze, że Dobre Dusze chodzą po świecie! :)

andzia-35 pisze...

Super, cieszę się razem z Tobą Kasiu!!!!

Bea pisze...

Kasiu, ciesze sie bardzo, ze i Tobie sie udalo!
Pozdrawiam serdecznie :)

ewena pisze...

Kolejna dobra wiadomość! Super!

zemfiroczka pisze...

No i fajno! :))

majana pisze...

Cieszę się Kasiu, że odzyskałaś swojego bloga! :)) Super !:))Buźka :***

aga-aa pisze...

ogromnie się cieszę i podziwiam Twoją wiarę w ludzi !!!

kasiac pisze...

Dziękuję Wszystkim baaardzo, bardzo!!! W najbliższym czasie nie przewiduję żadnych niespodzianek i tak jak napisała Karolka, będę mogła już spokojnie sobie poblogować:)