sobota, 23 maja 2009

Zaczynam ponownie :)

Do tej pory nie wiem czy dobrze zrobiłam. Zastanawiałam się, później byłam pewna, później znowu nie ... ale w końcu zdecydowałam: zacznę pisać nowego bloga, a później pojawiające się tutaj nowe wpisy przeniosę na stary blog, gdy już go odzyskam. Bo wierzę, że tak będzie, bo jestem niepoprawną optymistką ... bo starczy mi niemiłych rzeczy w tegorocznym maju... bo terapia zajęciowa jest dla mnie tym, co nie pozwala mi zwariować. Nie mogłabym siedzieć i czekać w niepewności jak się sprawy potoczą.
Żeby w przyszłości nie mieć takich niemiłych niespodzianek, tym razem wykupiłam domenę i niedługo przeniosę bloga na firmowy serwer. Teraz bez kontaktu ze mną nikt mi nic złego z blogiem nie zrobi. Ha!

Jakiś czas temu przemiła Pani Redaktor Naczelna czasopisma Sól i Pieprz przeprowadziła ze mną niewielki wywiad na temat blogowania kulinarnego. Jak na złość, pismo ukazało się równolegle ze zniknięciem mojego bloga;)
Załączam fotkę gazetki, tak na dobry początek, a w następnym wpisie zapraszam Wszystkich na moją ulubioną tartę. Każdy kawałek, nawet najmniejszy okruszek tych pyszności będzie dla Was, jako podziękowanie za ciepłe słowa i dodanie otuchy, już drugi raz w tak krótkim czasie.
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie!

22 komentarze:

Mafilka pisze...

Miło Cię znowu widzieć :-)))

Liska pisze...

Kasiu, bardzo dobrze, że założyłaś tego bloga. Ciągle wierzę, że uda Ci się odzyskać starego. Gratuluję artykułu w 'Sól i Pieprz' :)

zemfiroczka pisze...

Czyli mamy okienko do Ciebie ;))

No to kolejna gazetka do kupienia ;)))

pozdr!

ewena pisze...

Gratuluję Kasiu i mam nadzieję, że i Ty i Bea odzyskacie swoje blogi..:)

Gosi@ pisze...

Gratuluje Kasiu!!!! :)) fajnie,ze jestes z nowym blogiem,a mam nadzieje,ze stary rowniez odzyskasz :)

Małgosia.dz pisze...

Kasiu, jak dobrze znów Cię widzieć! :) Ja tam ciągle wierzę, że zarówno Ty, jak i Bea - odzyskacie swoje blogi. Trzymam za to bardzo mocno kciuki!
I gratuluję artykułu! Oczywiście nie omieszkam kupić czasopisma, by Ciebie tam zobaczyć. :) Pozdrawiam Kasiu!

kass pisze...

Bardzo sie ciesze ze cie widze, trzymam kciuki za szybkie rozwiazanie sprawy bloga, mysle ze to tylko kwestia czasu.
Pozdrawiam i czekam na Twoje nowe wpisy!

table-table pisze...

Kasia! Super ze jestes :* Zaraz sobie dodam Twoj blog do czytnika i na biezaco bede widziala co nowego sie tutaj pojawi :)
Gratuluje artykulu :) To musi byc bardzo mile uczucie :) Sciskam!

aga-aa pisze...

Kasiu gratuluje wywiadu i optymizmu! cieszę, się że jesteś :)
Powiedz proszę jak można wykupić blog?

majana pisze...

Kasiu, tak bardzo się cieszę,ze jesteś z nami,ze założyłaś drugiego bloga! Sciskam Cię cieplutko :**
Gratuluje wywyiadu! :) Chciałabym przeczytac ,ale nie wiem czy dostanę jeszcze to pismo w kiosku? Slicznie wyszłaś na zdjęciu Kochana:))
Pozdrawiam cieplutko :)

kasiac pisze...

Dziękuję Wam za miłe słowa i za takie ciepłe przyjęcie.
Aga-aa, jestem w trakcie procedury przenoszenia bloga na płatny serwer. Jak dojdę do końca (a raczej mój mąż, bo ja jestem kompletnie zielona), to opiszę krok po kroku jak to zrobić.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!

aga-aa pisze...

super dziekuje :*

edysia79 pisze...

Kasiu fajnie że jesteś :)
Gratuluję wywiadu!

Bea pisze...

O, fajnie ze jestes :) Gratuluje publikacji! Widze, ze mialysmy ten sam problem : 'znikniecie' bloga w momencie publikacji :/ wspolczuje...
Ja jeszcze czekam, tym bardziej ze w miedzy czasie zlamalam sobie palec u stopy, wiec o kucharzeniu jak na razie nie ma mowy (nie moge wogole opierac stopy, tylko ja trzymam 'w powietrzu ;) ), i chodze o kulach :) Tak tak, jak nie urok to... ;)
Pozdrawiam Cie serdecznie i dalej trzymam kciuki za wczesniejszego bloga!

karolka pisze...

Kasiu ciesze sie, ze zalozylas nowego bloga. Mam jednak nadzieje, ze odzyskasz swoje stare wpisy z tamtego bloga.
Gratuluje tez artykulu. Poprosze Mame to mi kupi gazete i poczytam jak zajeda do Polski.
sciskam mocno

atina pisze...

Kasiu bardzo sie cieszę, że znowu jesteś:) Tamten blog na pewno do Ciebie wróci, ale do tego czasu miło będzie wpadać tutaj:) Trzymaj sie mocno:0 Pozdrawiam:)

kasiac pisze...

Dziewczyny, dziękuję Wam za tak miłe i ciepłe przyjęcie!
Beo, trzymam mocno kciuki za powrót Twojego bloga i .... za Twój palec:)

Małgosia.dz pisze...

Kasiu, już Cię mam. ;-) Bardzo elegancko wyszłaś na zdjęciu. :) A buzia uśmiechnięta dokładnie tak jak Cię zapamiętałam z niedawnego spotkania. :) Pozdrowienia!

Bea pisze...

Dzieki Kasiu :)

Krokodyl pisze...

Kasiu, jestem zła, od początku, że to wszystko tak się potoczyło, niekulturalnie, szczerze mówiąc i też jestem optymistką, że blog wróci (mnie to denerwuje, a jak musi Ciebie i Beę) i też uważam, że terapia zajęciowa jest najlepszą rzeczą, jaką można sobie zaaplikować. Choć uwaga na trochę choć trochę odciągnięta. A dla mnie i na pewno dla innych miło móc Ciebie teraz poczytać, popatrzeć co robisz, bo naprawdę myśli się o ludziach, którym dobre myśli są potrzebne, jak nigdy. Miło, że powstał artykuł o Tobie i Twojej pasji. :-)Pozdrawiam ciepło!! :-))

kasiac pisze...

Małgosiu, dziękuję :) tylko, że jak się uśmiecham, to mam dwie brody:) Ale nic to! Pozdrawiam Cię:)

Beo, cały czas trzymam kciuki!!!

Krokodylku, aż mi sie łezka w oku zakręciła ze wzruszenia. Dziękuję Ci bardzo za takie miłe słowa. A zajęcie sie czymś jest dla mnie wybawieniem.

Krokodyl pisze...

Ja nawet lubię to Twoje zdjęcie na blogu, na którym Ty jesteś.
Cóż, tam gdzie człowiek odpoczywa to do tych miejsc ma sentyment. Bywają nimi i blogi. :-)