wtorek, 19 maja 2009

Wytrawne tartaletki sernikowe




Fajnie jest mieć zioła z własnego ogródka ... ale z własnego balkonu też fajnie!
Pomimo pasji ogrodniczej i wykonywany z tym związany zawód (kiedyś, przed Krzysiem), wylądowałam w bloku, a nie w domku z ogródkiem. Na szczęście mam taką naturę, że cieszę się z tego co mam w chwili obecnej, więc blok też zaakceptowałam:) W dużej mierze pomógł mi w tym spory balkon, gdzie oczyma wyobraźni widziałam całe morze terakotowych donic z ziołami i kwiatami.
Przez dwa lata balkon pełnił jedynie rolę suszarki do prania, lecz w tym roku pojawił się zielony stolik, krzesła z poduszkami, skrzynka z bratkami (te bratki przy tytule bloga są z mojej skrzynki:))), dwie donice z pomidorami, jedna z poziomkami i jedna spora z ziołami, które regularnie podskubujemy. Największym wzięciem cieszy się tymianek i bazylia. Nasz synek bardzo lubi bazylię i robi sobie „kanapki” wielowarstwowe: ogórek-bazylia-ogórek-bazylia-ogórek i zajada aż mu się uszy trzęsą:)
Tymianek natomiast prawie codziennie ląduje w daniach obiadowych.
Bardzo lubię też siedzieć na balkonie i rozcierać w dłoniach gałązkę tymianku ... zniewalający zapach!
Dzisiaj całą łyżkę tych aromatycznych listeczków dołożyłam do wytrawnych serniczków, które wzbogacone startą skórką z cytryny były świetnym towarzystwem dla duszonej na maśle botwinki ze śmietaną.
Przepis zaczerpnęłam z książki Podróże kulinarne. Kuchnia włoska. Zmieniłam go trochę - upiekłam w małych foremkach zamiast w jednej dużej i zmieniłam proporcje.



Wytrawne tartaletki sernikowe
4 foremki na mini tarty ø 10 cm

400 g serka ricotta
1 rozbełtane jajko
1 łyżka drobno posiekanego szczypiorku
1 łyżka drobno posiekanych listków świeżego tymianku
1 starty ząbek czosnku
0,5 łyżeczki skórki startej z cytryny
sól, pieprz do smaku

Wszystkie składniki wrzucić do miski i dokładnie rozetrzeć rózgą.
Piekarnik nagrzać do 170°C. Foremki wysmarować masłem. Nałożyć masę do foremek (prawie do pełna) i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec około 1 godziny aż masa stwardnieje. Serniczki zostawić w piekarniku do wystudzenia. Nam bardzo smakowały ze wspomnianą botwinką. W sam raz na lunch lub lekki obiad:)

5 komentarze:

asiejka pisze...

nigdy nie poznałam smaku świeżego tymianku,
ale i mnie marzy się donica pełna aromatycznych ziół,
kiedyś na pewno będę taką miała
teraz cieszę się z domku za miastem,
ogromnego ogrodu
niedawno siałam warzywa, kwiaty..
ponoc już zaczęły wschodzic,
a ja nie mam kiedy pojechac i zobaczyc
po tej wyczerpującej sesji na pewno będę tam odpoczywac
może nawet zrobię takie pyszne serniczki :-)

kass pisze...

Bardzo dobry pomysl,takie serniczki moga tez byc swietnym dodatkiem do salatek...

kasiaaaa24 pisze...

Wyglądają cudownie :) Już dodałam sobie do przepisów do zrobienia :) Super pomysł :)

majana pisze...

Kasiu, musisz mieć pieknie i pachnąco na swoim balkonie! :))
Mówisz, ze Krzyś zjada bazylię? Kurcze, moje dziecię nie chce słyszec o zielonych listkach, czasami uda mi się wcisnąć mu sałate w kanapce, a tak to kiepsko jakoś ... ;)
Tartaletki baaardzo mi się podobają, pyszne zdjęcia!:)
Pozdrawiam:)

buruuberii pisze...

Kasiu, oj chwile do Ciebie nie zagladalam, a Ty prosze takie serowe cuda upieklas, no a ksiazke przez Ciebie wspomniana zostawilam w Polsce i co tu teraz robic - czytac Twoje wpisy :-)