
Na tegoroczne imieniny mojego męża Bartosza upiekłam sernik waniliowy wprost rozpływający się w ustach. Jakoś w tym roku wiosenno-słoneczna aura u nas nie pasuje i nie sprzyja jedzeniu ciężkich tortów ze słodkimi, kalorycznymi masami, a na torty owocowe jest jeszcze za wcześnie. Sernik ten widziałam u Dorotus i również u Agnieszki, która nieco zmieniła proporcje masy w stosunku do ciasteczkowego spodu. Spodobały mi się te proporcje, więc przepis powtarzam po Agnieszce. Aby jednak mój sernik był bardziej odświętny (bo to w końcu imieniny męża :)), jako spodu użyłam ciastek Digestive z czekoladą, a górę sernika pokryłam cieniutką warstwą bitej śmietany. Niebieskie różyczki, to lukier zapożyczony od Karolci, z Jej przepisu na babeczki podwójnie waniliowe. Zrobiłam go z 1/4 porcji i dodałam kilka kropel barwnika spożywczego.
Podaję więc za Agnieszką przepis na pyszny sernik - cheesecake, który w wersji tylko trochę „wypasionej” robił u nas w tym roku za tort imieninowy:)
Muszę dodać, że nigdy nie jedliśmy pyszniejszego sernika:)

Cheesecake waniliowy
tortownica o średnicy 22cm
Spód:
130g herbatników digestive (dałam z czekoladą)
40g roztopionego masła
Masa serowa:
3 jajka
1 op. cukru waniliowego
120g drobnego cukru
600g serka kremowego typu philadelphia
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
225ml śmietany kremówki
Lukier
30 g miękkiego masla
0,75-1 szklanka cukru pudru
2-4 łyżki mleka
odrobina ekstraktu z wanilii
Spód:
Tortownicę owijamy z zewnątrz folią aluminiową. Herbatniki kruszymy malakserem. Dodajemy roztopione masło. Dokładnie mieszamy i rozkładamy masę na spodzie tortownicy ubijając dnem szklanki . Wstawiamy do lodówki.
Rozgrzewamy piekarnik do 170°C. Ubijamy mikserem jajka z cukrem i cukrem waniliowym, aż zrobią się kremowe. Dodajemy resztę składników i krótko miksujemy do otrzymania gładkiej masy. Wylewamy ostrożnie łyżką na spód. Ja jeszcze dodatkowo od razu przykryłam ciasto od góry folią aluminiową.
Pieczemy przez ok. 50-60min aż wierzch sernika się zetnie. Zostawiamy do wystygnięcia w piekarniku. Gdy osiągnie temperaturę pokojową wstawiamy na całą noc do lodówki.
Krótko przed podaniem na stół sernik pokryć bitą śmietaną (100 ml śmietany 30-36% ubić z 1 łyżką cukru waniliowego (w końcu to waniliowy cheesecake!). Udekorować różyczkami z lukru (składniki lukru wymieszałam dokładnie łyżka w kubeczku).





19 komentarze:
Nie kuś, nie kuś....i jak tu zrzucić wałeczki po zimie?
Piękny!
Och, kobieto, jak ja bym zjadła takiego sernika - mi się ten puch właśnie marzy, jaki widzę u Ciebie na zdjęciach :))) Oj, jaka ja głodna na sernik jestem :)
Wszystkiego naj naj dla męża :)))
Piękny, ładnie ozdobiony. Bardzo mi się podoba. :-))) Mężowi na pewno było miło :-)))
Matko ! Jak ja bym teraz zjadla ze dwa kawalki! ;)
Kasiu cudowny sernik:) bardzo smacznie wyglada i pewnie bardzo by smakował mojemu mężowi, również Bartoszowi :))
Wyglada bardzo delikatnie i nader smakowicie :)
Kasiu piękny :) najbardziej lubię takie kremowe. Wspaniała dekoracja.
Pozdrawiam
Kasiu Twój sernik jest piękny! swietnie pasuje na świąteczny dzień czyli na imieniny męza:) Przy okazji zyczę wszystkiego co najlepsze!:))
Ach, Dziewczyny, dziękuję za życzenia :))
Sernik był pyszny jak sto pięćdziesiąt, mówię Wam!
pozdrawiam,
b
Boski :)! Wygląda ślicznie :).
Piękny sernik :) WYgląda bardzo odświętnie więc na imieninki jak znalazł :)
Tak wygląda pysznie i niezwykle delikatnie. I na dokładkę tak ładnie przyozdobiony
oj, zapodałaś smaczek :)
Kasiu, życz od nas najlepszego mężowi (od sąsiadów:)))
Kasiac, cieszę się, że się tak pięknie udał i przepis się sprawdził. Twoje modyfikacje są bardzo trafione. Zwłaszcza ta bita śmietana na wierzch wydaje mi się super na taką okazję. I pięknie go ozdobiłaś!! Pozdrowienia.
Kasiu, mam dla Ciebie nagrodę:) Czeka na moim blogu :)
Kass, dziękuję:)
Tili, ja widziałam Twój puch z wiśniami! Cudo!
Polko, ja bym teraz zjadła nawet ze trzy...:)
Krokodylu, Atino, Beo i Kasiu, dziękuję Wam za przemiłe słowa!!!
Majanko, Taki komplement od mistrzyni serników...ach dziękuję Ci!
Bagli-Bartek, pycha był, co nie?
Olalala, Casia, Margot, bardzo mi miło słyszeć takie komplementy!
Zwegowani, życzenia przekazałam, Bartek bardzo dziękuje:)))
Agnieszko, bardzo się cieszę, że widziałaś mój sernik!!! Denerwowałam się, że mi nie wyjdzie, ale tak jak radziłaś, obkroiłam go po upieczeniu i nie popękał:)
Majanko, jesten zaszczycona! Dziękuję Ci ogromnie!!!
ślicznie go ozdobiłaś :)
Aga, dziękuję:)))
ehhh... sernik! i jaki piekny!
:)
Prześlij komentarz