

Mamy 24 weekend z Weekendową Piekarnią. Aklat zaproponowała pyszny chleb ze świeżym koperkiem. Chleb jest bardzo pachnący koperkiem i po prostu pyszny. Upiekłam jeden duży bochenek w naczyniu żaroodpornym. Próbowałam naciąć chleb na kształt promieni słonecznych, ale, jak zwykle, miałam problem z nacinaniem. Czy ja się tego kiedyś nauczę???
Aklat, dziękuję za wynalezienie pysznego chleba!

Chleb ze świeżym koperkiem
Sponge:
1 cup (226,7 g) letniej wody,
1/2 łyżeczki drożdży instant,
1 1/4 cup (148,8 g) mąki chlebowej,
1/4 cup (28,3g) mąki *
Ciasto właściwe:
cały sponge,
1 cup (58,6 g) świeżego koperku, posiekanego,
226,7 g jogurtu naturalnego,
1 1/2 łyżeczki soli,
1/2 łyżeczki drożdży instant,
1 1/4 - 1 1/2 cup (148,8 - 177 g) mąki chlebowej,
1 1/4 - 1 1/2 cup (148,8 - 177 g) mąki *
Wymieszać składniki sponge i zostawić pod przykryciem na 3-12 h, w temperaturze pokojowej.
Sponge wymieszać z resztą składników, mąkę najlepiej dodawać partiami i dostosować jej ilość do wilgotności ciasta. Wyrabiać 5 minut (jeśli mikserem to na 2 prędkości). Pozostawić ciasto na 10 minut, żeby odpoczęło i powtórnie zagniatać przez 5 min. Ciasto umieścić w lekko naoliwionej misce i zostawić do wyrośnięcia na 1 h lub do momentu, aż podwoi swoją objętość. Uformować 1 lub 2 bochenki dowolnego kształtu. Bochenki pozostawić do wyrośnięcia na 45-90 minut.
Rozgrzać piekarnik do 250 stopni mniej więcej w połowie czasu wyrastania chleba. 10 minut przed pieczeniem wstawić do piekarnika naczynie z wodą. Temperaturę w piekarniku przykręcić do 220 stopni i wstawić bochenek. Piec 15 minut, po tym czasie wyjąć naczynie z wodą i piec kolejne 10-15 minut. Gotowy bochenek powinien wydawać głuchy odgłos jeśli się go popuka od spodu. Pozostawić chleb na kratce na 2 h, aż zupełnie ostygnie.
* w oryginale jest to white whole wheat flour, czyli mąka typu 1600, w Polsce raczej niedostępna, ale można użyć mąki razowej typ 2000 i chlebowej w proporcjach 3:1 i powinno się zgadzać (mniej więcej :))





11 komentarze:
Piękny, i przekrój taki apetyczny wyszedł z tymi dziurami :)
Mój też już upieczony, pycha!
Ładny jest :-) A, no i łączę się w bólu w temacie 'nacinanie' ;) Niby proste, a jednak...
PS Mój rośnie sobie.
Piękny,a nacięcia ,też raz mi wychodzą raz nie :D,a te są całkiem całkiem .Wnętrze jakie puszyste,jak puch ,a mojego już nie ma :):(
super wypiek i bardzo ładny kształt mu nadałaś..
Wyszedł Ci pięknie, duży dorodny bochen...a naciecia to w chlebie nie sa akurat najważniejsze, liczy sie smak!!!
am! chrupnąć mogę? :)
Pierwszorzędnie wygląda! :)
Aklat, Twój przepis był taki doskonały, że może wyjść tylko dobry chleb!
Mafilko, Twój to dopiero jest ładny!!!
Margot, nacięcia dodają uroku, chciałabym umieć ładnie nacinać:)))
reve82, dziękuję:))) Nie mogę zobaczyć Twojego chlebka, a bardzo bym chciała. Mogę sobie tylko wyobrazić jaki jest śliczny:)))
Kass, duży jest, a raczej prawie go juz nie ma, taki dobry!
Zwegowani, proszę bardzo!
Małgosiu, dziękuję w imieniu chlebka, a raczej piętki... bo tyle zostało:)))
U mnie też z nacięciami jest różnie, a chlebek pięknie wygląda:) Zastanawiam się, jak to się stało, że mi umknął w weekend;)
Atino, tak się stało, że rano wystawiłam chleb, a po południu następny przepis i chleb sie już nie wyświetlał u Ciebie:). Dziękuję że zajrzałaś:)))
Kasiu, ależ piękny chlebek i te nacięcia promieniste są wspaniałe, prawie jak kłosy Persefony :) Piękny i z zewnątrz i w przekroju :)
Prześlij komentarz