wtorek, 3 marca 2009

Weekendowa piekarnia #22 - Zaproszenie

Upieczone i prawie zjedzone:)

Z wielką przyjemnością upiekłam dwa chleby. Dwa zupełnie różne chleby - i w smaku i w kształcie. Pierwszy, czosnkowy smakuje idealnie z masłem. Podgrzałam go przed podaniem na stół, jak radzono w przepisie i to był strzał w dziesiątkę. Na zimno jest pyszny, ale po podgrzaniu jeszcze lepszy.
Jeśli chodzi o szczegóły techniczne, to ciasto jest bardzo miękkie, ale jakoś udały mi się te wszystkie żonglerki i nadzienie zostało tam gdzie trzeba, czyli w środku:)
Ponadto ten chleb jest mistrzem w wypełnianiu kuchni zniewalającym zapachem czosnku. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam ten zapach!!!







Drugi, jabłkowy, jest delikatnie słodki, bardzo dobry w smaku. Kromeczki w ciekawym, jasnokakaowym kolorze, wręcz stworzone, aby je zjeść z łagodnym żółtym serem lub z waniliowym serkiem Danio. U nas w domu w tej drugiej wersji bił rekordy popularności. Dodam jeszcze, że jest to chleb bardzo prosty do wykonania. Robiłam z połowy porcji i wyszedł mi jeden spory bochenek. Chociaż nie było podane w przepisie, przed pieczeniem górę warkocza posmarowałam mlekiem.




Nadchodzący weekend będzie 22-gim weekendem, kiedy spotkamy się wirtualnie w jednej wielkiej kuchni i będziemy piec. Niezmiernie się cieszę, że nasza założycielka Weekendowej Piekarni, Margot, powierzyła mi pieczę nad tą edycją. Margot, bardzo Ci dziękuję:)
Wybrałam dwa chlebki, jeden na zakwasie, mocno czosnkowy i pyszny (już go testowałam, ale nie omieszkam upiec go ponownie). Pochodzi z książki Maggie Glezer "Artisan Baking". Ten chlebek jest pięknie zilustrowany zdjęciami tutaj na każdym etapie jego powstawania. Natomiast drugi chleb jest na drożdżach. Pszenny, z dodatkiem jabłka i cynamonu. Tutaj jest on w formie warkocza (trzeba trochę przewinąć stronę). „Moja” edycja nakłada się akurat na Dzień Kobiet, więc pomyślałam, że jabłko z cynamonem będzie bardzo kobiecym dodatkiem do chlebka:)
Oba chleby będzie można zobaczyć u mnie w czwartek wieczorem (jak nic nie stanie na przeszkodzie;).
Z góry dziękuję wszystkim, którzy będą mieli chęć przyłączyć się do tej edycji i pozdrawiam!

Rustykalny chleb z pieczonym czosnkiem
2 bochenki ø około 20 cm

Zaczyn
22 g. zakwasu
31 g wody
30 g mąki*
30 g maki pszennej razowej


Ciasto właściwe
500g mąki
390 g wody
całe zakwaszone ciasto
12 g soli

Nadzienie i przybranie
3 łyżki pasty czosnkowej**
60 g tartego sera (w oryginalnym przepisie był podany ser Dry Jack lub Asiago, a autorka użyła Manchego)
2 nieobrane ząbki czosnku
6-8 gałązek natki pietruszki lub kolendry

Wykonanie
1. W misce wymieszać składniki zaczynu do momentu aż składniki się połączą. Przykryć i odłożyć w ciepłe miejsce na 8 godzin.
2. Składniki ciasta właściwego włożyć do miski zostawiając około 60g wody na później. Miksować aż składniki się połączą.
3. Zwiększyć obroty i miksować aż ciasto będzie gładkie, a gluten średnio rozwinięty (moje ciasto było miękkie).
4. Dodać pozostałą wodę. Ciasto będzie bardzo miękkie, nie da się z niego utworzyć kuli, ale powinno być elastyczne.
5. Przełożyć ciasto do miski lekko naoliwionej. Zostawić na około 4 godz. w temp. pokojowej, składając po 30, 60 i 90 minutach. Po tych 4 godzinach ciasto dalej będzie luźne i średnio będzie chciało trzymać kształt.
6. Przełożyć ciasto na lekko omączony blat i podzielić na dwie części. (Ja tutaj dodałam 2 łyżki mąki, bo było bardzo luźne). Uformować dwie kule , przykryć i zostawić na 20 minut.
7. Przełożyć 1 kulę do góry nogami na omączoną część blatu. Lekko spłaszczyć tworząc gruby placek. Na środku ułożyć 1,5 łyżki nadzienia z pasty czosnkowej i pokryć połową startego sera.
8. Brzegi placka podnieść do góry i złapać razem tworząc sakiewkę. Dobrze zlepić brzegi. Delikatnie przewrócić ciasto na drugą stronę i utworzyć kulę. Nadzienie jest w środku, a łączenie sakiewki na dole.
9. Na środku kuli zrobić mały znaczek „x” i włożyć tam nieobrany ząbek czosnku. Zwilżyć 3-4 gałązki pietruszki lub kolendry i ułożyć je naokoło ząbka czosnku. Z drugą kulą powtórzyć punkty 7-9.
10. Oprószyć natkę mąką i oba chleby ułożyć w koszyczkach do wyrastania (z płótnem porządnie omączonym) pietruszką do dołu.
11. Zostawić w temp. pokojowej 4 godziny.
12. Nastawić piekarnik z kamieniem do pieczenia na 215°C
13. Przełożyć bochenki na papier do pieczenia i naciąć naokoło 2,5 cm od krawędzi. Nie należy strzepywać mąki z natki, żeby przy pieczeniu się nie przypaliła.
14. Przełożyć bochenki na kamień. Piec z parą 10 min i następnie około 25 min bez pary, aż będą złotobrązowe. Zostawić w uchylonym piekarniku 10 min i dopiero wyjąć. Strzepnąć nadmiar mąki.
15. Przed podaniem podgrzać w piekarniku 10 min nastawionym na 175°C.

*autorka nie wspomina jaką mąkę użyć - ja dałam 650, ale chlebowa 720 pewnie byłaby lepsza
** wykonanie pasty czosnkowej: 3 cale główki czosnku, 3 łyżki oliwy z oliwek, sól i pieprz do smaku. Piekarnik nagrzać do 175°C. Każda główkę ściąć 0,5 cm od góry. Zostawić całe główki. Nie rozdzielać ich. Każdą główkę włożyć do formy muffinowej wyłożonej papilotkami do muffinek, polać każdą 1 łyżeczką oliwy i upiec w piekarniku. Piec około 1 godziny aż będą miękkie. Trochę ostudzić i wyjąć ząbki czosnku ze skórek. Ugnieść na papkę z resztą oliwy, solą i pieprzem. Trzymać w lodówce do momentu użycia.



Warkocz pszenny jabłkowo-cynamonowy
2 foremki 31x13 cm

1 łyżka suszonych drożdży
2 łyżki jasnego cukru brązowego
1 szkl. ciepłej wody (40-45°C)
1 szkl ciepłego mleka
6-6,5 szkl mąki chlebowej typ 720
2 średnie jabłka obrane i pokrojone w kostkę (np. szara reneta)
0,5 szkl. suszonych owoców ( np. żurawinę lub rodzynki)
0,5 szkl. posiekanych orzechów włoskich
2 łyżki oleju z orzechów włoskich
2 duże jajka w temp. pokojowej
2 łyżeczki mielonego cynamonu
0,5 łyżeczki słodu piekarskiego (mąka słodowa, można dać też melasy, albo pominąć w ogole.)
0,5 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
1 łyżka soli

1. W dużej misce używając mątewki lub miksera wymieszać drożdże, cukier, ciepłą wodę i ciepłe mleko i 2 szkl. mąki. Mieszać, aż masa będzie gładka około 1 min. Przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia w pokojowej temperaturze na 1 godz.
2. Dodać jabłka, suszone owoce, orzechy, olej, jajka, cynamon, słód, ziele angielskie, sól i 1 szkl. mąki. Miksować, aż powstanie kremowa masa, około 2 min. Dodać pozostałą mąkę, po pół szkl. za jednym razem, aż ciasto utworzy kulę i będzie odstawało od brzegów miski. Całość można również zagniatać ręką pomagając sobie drewnianą łyżką jak trzeba.
3. Przełożyć ciasto na lekko omączony blat i wyrabiać ręcznie aż będzie gładkie i sprężyste - około 5 min. Jak trzeba, to lekko podsypywać mąką blat w czasie wyrabiania ( 1 łyżka mąki za jednym razem). Wgnieść wszystkie owoce i orzechy, które wypadły w czasie zagniatania.
4. Przełożyć ciasto do dużej miski wysmarowanej olejem. Obrócić je tak, aby całe pokryło się olejem. Miskę zakryć folią spożywczą i zostawić w temp. pokojowej aż podwoi objętość - 1,5 - 2 godz.
5. Delikatnie odgazować ciasto. Przełożyć je na lekko omączony blat. Wysmarować dwie foremki 23x13 cm. Ciasto podzielić na dwie równe części i albo zapleść dwa warkocze, albo uformować dwa bochenki. Zostawić do wyrośnięcia w temp. pokojowej aż wierzchołki będą wystawały około 2,5 cm ponad krawędzie foremek (około 45 min)
6. Piec 45-50 min w temp. 175°C.

61 komentarze:

Ivon pisze...

Na myśl o chlebie czosnkowym, aż mi ślinka pociekła. Oczywiście piszę się na niego :)

Liska pisze...

Postaram się dołączyć do tej edycji, bo bardzo stęskniłam się za wspólnym pieczeniem :-)

atina pisze...

Kasiu chlebki zapowiadają się cudownie! ten czosnkowy, to chyba tak specjalnie dla mnie, bo ja uwielbiam czosnek:)

poswix pisze...

Bardzo podoba mi się 2 przepis. Tylko ja przepraszam, ale nie iwem co to słód piekarski... i google nie wiedzą... można prosić o dokształcenie? :-)

Krokodyl pisze...

Piekne są Twoje propozycje! Bardzo!

Krokodyl pisze...

Tak, tez nie wiem co to słód piekarski :-)

majana pisze...

Kasiu, chlebki są boskie! Może i ja się zdecyduję ?
Obydwa mi się podobają, ale ponieważ zakwasu nie mam to wybiorę ten drugi. Połączenie cynamonu i jabłek uwielbiam, więc chlebek jakbym dla mnie :)))

Czosnek też uwielbiam :))

Krokodyl pisze...

Ojojoj http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=9787

Krokodyl pisze...

No nie, od groma informacji w Google na jego temat. Mozna kupic gotowy, mozna zastapic karmelem czy melasą itd.

Tilianara pisze...

I ja się zapisuję :) Oba chlebki są zachęcające więc pewnie oba upiekę :) Kasiu bardzo ciekawe chlebki wybrałaś :)

majana pisze...

A ten słód piekarski można czymś zastąpić lub nie dac go wcale ?

kasiac pisze...

Dziewczyny, cieszę się, że tyle nas będzie znowu do pieczenia chleba!!!
Dodałam w tekście w nawiasie małą wzmiankę o słodzie.
Słód piekarski, tak jak pisze Krokodyl, można zastąpić melasą, czy np. syropem kukurydzianym, albo wcale nie dać i moim zdaniem nic sie nie stanie. Słód piekarski, jak przeczytałam u Mirabellki wpływa na jakość miąższu. Jednak tutaj autorka daje malutką ilość, więc chyba nie jest niezbędny.
Dziewczyny, spece od pieczenia - poprawcie mnie, jeśli nie mam racji, ok?

Mafilka pisze...

Jeśli rustykalny ;) i jeśli z czosnkiem, to oczywiście jestem! :-)

Mafilka pisze...

Kasiu, to ja mam pytanie: o jakiej mące mówimy przy czosnkowym? Żytniej chlebowej czy pszennej chlebowej? A może jeszcze jakiejś innej?
A pasta czosnkowa musi być rewelacyjna... mniam...

poswix pisze...

Super, to sprawa jasna! :-) Widać mieć google nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć je dobrze zapytać. :-) Wybaczcie zamieszanie. :-)

kasiac pisze...

Mafilko, autorka uogólniła ten składnik do jednego wyrazu "mąka". Myślę, że pszenna będzie w tym chlebie bardziej pasowała

Mafilka pisze...

No tak :-) Zajrzałam do oryginału i faktycznie - biała mąka jest wskazana jak najbardziej. Dzięki :-)

margot pisze...

Kasiu,wiesz jak mi sie podobają te przepisy
Ten chleb z czosnkiem to z takiej ulubionej strony chlebowej w języku angielskim,co to nawet w tłumaczeniu automatycznym zawsze sie udaje:) ,a ten drugi z kolei to takie moje ulubione smaki i kształt tez -kształt chałki ,warkoczu to jeden z ulubionych ,,na samo słowo chałka ,warkocz robię sie głodna

kasiac pisze...

Poswix oczywiście, bardzo przepraszam. Literki mi zjadło

kasiac pisze...

Posix, nie ma sprawy, dziękuję, że zwróciłaś uwagę na ten słód:)

Margot, cieszę się, że mogłam zaproponować te chlebki i że trafiłam na Twoją ulubioną chlebową stronę:) Fajnie, że znowu nadchodzi weekend!!!

zawszepolka pisze...

Pisze sie na ten slodki cynamonem pachnacy! :)))) Za malo slodyczy u mie ostatnio..
A moge zrobic w ksztalcie buleczek?:) Super te przepisy!

zawszepolka pisze...

To jeszcze raz ja :) Czy mozemy przyjac ze 1 szkl = 17dag maki?

aklat pisze...

Wspaniale się zapowiada kolejna edycja Piekarni :) JA się piszę na ten czosnkowy :) Składniki już mam.

kasiac pisze...

Polko, bułeczki będą wspaniałe, a Ty zdolna jesteś, to będziesz wiedziała o ile skrócić pieczenie:)
Zmierzyłam moją szklanką, zgadza się - ma 170-175 g. Można tak przyjąć jak mówisz:)

Aklat, to świetnie, że się przyłączasz!

kass pisze...

Fajne chlebki, ja się tez zglaszam do pieczenia! Mam zamiar obydwa upiec...Pozdrawiam.

.agatka. pisze...

będę! gdyby nie to, że brak mi jabłek, to warkocz upiekłabym już teraz :-)

kasiac pisze...

Kass, Agatko, fajnie, że dołączacie.
Dziewczyny! Patrzę sobie na przepis na warkocz jabłkowy i postanowiłam na własna rękę zmienić w przepisie wielkość foremki. Nie chce mi się wierzyć, że na taką ilość mąki starczą dwie małe keksówki.

aklat pisze...

Wspaniale wyglądają! Już się nie mogę doczekać kiedy ja się zabiorę za pieczenie :)

Mafilka pisze...

Śliczne, śliczne :-)
Właśnie nastawiłam zaczyn na czosnkowy i już się boję, ze nie dam rady skoro to takie luźne ciasto...
I warkocz też w końcu zrobię na niedzielne śniadanko.

dana pisze...

Ten chlebek rustykalny to dla mnie wyzwanie. Upiekę go z przyjemnością :) Kasiac, wybrałaś super chleb!

majana pisze...

Kasiu jakie piękne są Twoje chlebki, cudowne po prostu!!!

Kasiu chlebek jabłkowo-cynamonowy jest po prostu rewelacyjny!!! Upiekłam go :)
Wspaniale pachnie, wspaniale smakuje! Bardzo sie ciesze,ze wzięłam udział w WP w tym tygodniu, naprawdę super chleb.
Jak już się kiedyś zdobede na odwagę to zrobię też na zakwasie ten czosnkowy, ale na razie tylko drożdżowe ;))
pozdrawiam ciepło.

margot pisze...

Kasiu jakie piękne i smakowite ci wyszły oba chleby
Kasiu ,my też warkocz zaraz zjemy
A rustykalny będzie lada moment

leszczynka pisze...

Kasiu, oba przepisy są cudowne.
Wybróbowałam warkocz - i rzeczywiście, już prawie zjedzony :)
Wspaniały po prostu...

kasiac pisze...

Aklat, dziękuję:) Czekam na Twoje chlebki!

Mafilko, nic się nie obawiaj. Spokojnie. Na pewno się udadzą:)

Dana, ja się cieszę, że się przyłączysz!!! Takie wspaniałe chleby pieczesz, podziwiam je zawsze, ale mam problemy z komentowaniem u Ciebie, obiecuję, że coś zrobię w tym kierunku:) Pozdrawiam Cię!

Majanko, widziałam Twój, bardzo mi się podoba! Cieszę się, że się przyłączyłaś!

Margot, Twój też widziałam, bardzo efektowny. fajnie, że przypadł Ci do gustu!

Leszczynko, witaj u mnie! Bardzo mi miło. Cieszę się, że Ci smakował chlebek! Pozdrawiam!

Glimmer pisze...

niesamowite :) zupełnie niezależnie od Twojego wpisu zrobiłam w tym samym dniu ten chlebek czosnkowy, o którym piszesz. Jest cudowny! Na pewno szybko go powtórzę :)

Tilianara pisze...

Kasiu, piękne są Twoje chlebki :) Mój warkocz też już upieczony, a czosnkowy pewnie będzie w niedzielę, ale już teraz mogę powiedzieć, że ten z jabłkiem pachnie nieziemsko :) Dzięki za wspaniały prezent na Dzień Kobiet :) Buziaczki cieplutkie :*

dana pisze...

Kasiac, chlebki upieczone,dzięki za wspaniały przepis.

kasiac pisze...

Glimmer, cóż za zbieg okoliczności! Przyznam, że kierowałam sie zdjęciem, tak mi sie spodobał, że wiedziałam, że muszę go upiec!

Tili, czekam z niecierpliwościa na Twoje chlebki! Mam nadzieję, że będą smakowały!

Dana, napisałam do Ciebie maila :)
Oglądałam Twoje chleby z otwartą buzią. Szoku doznałam! PRZEPIĘKNE!!!

.agatka. pisze...

kasiu, czy ciasto na warkocz jest na tyle ścisłe, że można je piec bez foremki czy jest ona konieczna?

marzy mi się taka chałka z tego ciasta :)

kasiac pisze...

Agatko, wydaje mi się, że dasz radę chałkę upiec. Ciasto jest dość ścisłe. Ja w takim wypadku piekłabym na kamieniu. Ale tak na 100% nie jestem pewna, bo żaden ze mnie ekspert od chlebów:(

.agatka. pisze...

najwyżej będę piekła dwa razy :D dziękuję :)

Ela pisze...

Kasiu w koncu przylaczylam sie i ja :) Wprawdzie marzy mi sie ten czosnkowy ale musze zadowolic sie jablkowym warkoczem. Wlasnie wyciagnelam z pieca, w calym domu pieknie pachnie, ale sprobuje dopiero jutro :)

kasiac pisze...

Agatko, ten chleb jest tak pyszny, że nie będziesz żałować, nawet jak będziesz piekła dwa razy:)

Elu, czekam więc jutro na Twój chlebek! Fajnie, że będziesz też piekła. Im nas więcej, tym raźniej!

kasiac pisze...

Elu, przepraszam, miało być, fajnie, że upiekłaś :) Chyba już jestem zmęczona:)

Faza Grawitacji pisze...

Ten rustykalny jest zachwycajacy :) bardzo zaluje ze nie zajrzalam tutaj wczesniej bo mam juz nastawione 2 chlebki ale coz moze ktorys sie nie uda;)))
pozdrawiam

Faza Grawitacji pisze...

Ten rustykalny jest zachwycajacy :) bardzo zaluje ze nie zajrzalam tutaj wczesniej bo mam juz nastawione 2 chlebki ale coz moze ktorys sie nie uda;)))
pozdrawiam

Bea pisze...

Kasiu, piekne chleby! swietne przepisy!
Ja niestety w ten weekend nie zdolamz Wami piec, ale przepisy przetestuje, juz sa na 'liscie' ;)

Pozdrawiam serdecznie!

kasiac pisze...

Faza Grawitacji, Cieszę się, że CI sie chlebek podoba! piecz z nami za tydzień!

Beo, bardzo fajnie, że przepisy Ci przypadły do gustu. Przetestuj je w swoim czasie. I koniecznie daj znać jak wrażenia:)!

Faza Grawitacji pisze...

Przymierzam sie do wspólnego pieczenia od dluższego czasu :))Korzystałam juz z przepisów, które proponowalyście i jak dla mnie są super:)Idea robienia czegos smacznego wspólnie przez kuchennych oszołomów jest urocza :)
Dla mnie Wasze blogi są małymi dziełami sztuki z których bije pasja tworzenia i dzielenia sie z innymi:) Nie udzielam się zbyt często ale z przyjemnościa obserwuje:)
Pozdrawiam serdecznie i gratuluje cudownego bloga :))

kasiac pisze...

Faza Grawitacji, dziekuję Ci za tak miły komentarz:)
Uważam, że ludzie posiadający jakąś pasję (nie tylko kulinarną, ale jakąkolwiek) w dzisiajszych, zaganianych czasach, to niezwykle pozytywne zjawisko, które pozwala nie zwariować i nie uczestniczyć w wyścigu szczurów.
A wspólne pieczenie chleba, ma w sobie jeszcze coś dodatkowo pięknego - oprócz frajdy, uczymy się jedna od drugiej jak być lepszą "piekarką" i obdarzamy naszych bliskich czymś prawdziwie od serca - domowym chlebem:)
Pozdrawiam Cię serdecznie:)))

An-na pisze...

Kasiu, upiekłam chlebek czosnkowy, ale hm... bez pasty czosnkowej! Pyszny i tak, dziękuję za przepis :)

zawszepolka pisze...

Mam :) Wieniec:)) Pyyyycha! Kasiac dzieki za przepis! :D

Faza Grawitacji pisze...

Wiesz Kasiu masz 100% racji :) Niestety niewielu osobom sie chce gotować -podobnie jak z innymi pasjami - łatwiej jest usiąść z pilotem i wyciagnąc mrozoną pizzę niz coś ugotowac albo dokonać jakiegoś innego małego cudu:) Co ciekawe osoby, którym się chce robić cos więcej niż wrócic do domu po pracy i uwalić na kanapie czesto postrzegane sa jako dziwacy :) Jak mówię że wstaję o 5 by zdąrzyć połączyć składniki dla chleba, potem go dogazowąć i wsadzić do lodówki do długiego wyrastania przed pracą to większośc patrzy sie na mnie jak na kompletnego świra :D I komentarze są takie ze trzeba mieć mnóstwo czasu :) ja mam mnóstwo czasu - wychodzę 6.40 z domu a często wracam o 20 albo później :)no ale dla niektórych to nie argument :)



życzę miłej resztki niedzieli i niestresującego tygodnia :)

kasiac pisze...

An-na, widziałam u Ciebie Twój chlebuś! Ma tyle uroku z ta mąką, ja takie lubię najbardziej!

Zawszepolko, właśnie do Ciebie poleciałam zobaczyć Twoje dzieło. Pięęękne!!!

Faza Grawitacji, też tak mam z różnymi osobami, jak mówię, że piekę chleb w domu. Wielu z nich kiwa z politowaniem głową, albo wręcz ze współczuciem. Pewnie wyobrażają sobie mnie w kuchni od rana do wieczora, rozczochraną, w nieodłącznym fartuszku, padającą ze zmęczenia. Nie wiedzą, że to jest takie relaksujące! ale mam też znajomych, którym, mówiąc nieskromnie, imponuje to, że sama wszystko gotuję i piekę.
Pozdrawiam Cię!

.agatka. pisze...

I moja 'chała' już gotowa... i w 1/3 skonsumowana na gorąco z samym masłem :)
Pycha!
Dziękuję Kasiu za wyszperanie tego pysznego pieczywa, a i na chleb czosnkowy przyjdzie pora i czas, już wkrótce :-)

martucha pisze...

dołączyłam do Was i ja, przypadkowo z warkoczem żytnim jabłkowo-cynamonowym :)

Krokodyl pisze...

Warkocze uplotłam, upiekłam. Pyszne :-)) dziękuję :-)))

Liska pisze...

Piękne wypieki! Ja z powodu powrotu z wakacji i ciągłego niedospania piekę dopiero teraz, ale doszłam do wniosku, że lepiej późno niż wcale, zwlaszcza że przepisy są baaardzo kuszące. Dzięki za ten wspaniały wybór. Pozdrawiam ciepło!

kasiac pisze...

Martucha, widziałam Twój żytni warkocz, bardzo ładny!!! może i ja poeksperymentuję z mąką żytnią w tym chlebie?

Krokodylu, bardzo się cieszę, że piekłaś warkocze razem z nami!

Lisko, bardzo sie cieszę, że też pieczesz, oczywiście, że piecz w swoim czasie. Idę zobaczyć do Ciebie, może już są???

Pluskotka pisze...

Dotarłam do ciebie po śladach Majany i postanowiłam wykorzystać przepis na warkocz. Czosnek kocham, ale jestem początkująca i zakwas to nie moja bajka póki co. Myślę, że w Trzech Króli go zaplotę, bo w akademiku nie mam piekarnika. Cóż za świętokradztwo. :)

kasiac pisze...

Pluskotko, witam u mnie:)
Bardzo jestem ciekawa Twojego warkocza, dawno go nie piekłam, ale pamiętam, że był bardzo dobry!
Cóż za pech, że w akademiku nie ma piekarnika:)