

W tym tygodniu Weekendowa Piekarnia Margot gości u Atiny, która zaproponowała dwa wypieki: chleb jajeczno - maślany na zakwasie z puree ziemniaczanym wypatrzony na blogu Agnieszki - „Moja kuchnia nad Atlantykiem” oraz paluszki Grissini Rubata z blogu Tatter „Palce lizać!”.
Zdecydowałam się na jeden wypiek, a był nim chleb. Bardzo dobry i pasował do wszystkiego. Do dżemu, do sera i do wędliny. Bardzo się cieszę, że Agnieszka podając ten przepis napisała, że zamiast koszyka do wyrastania chleba sprawdza się durszlak. Wypróbowałam tą radę i stwierdzam, że pomysł trafiony w dziesiątkę:)
Bardzo dziękuję Atinie za wybranie pysznego chlebka:)

Chleb jajeczno - maślany na zakwasie z purée ziemniaczanym
3 kopiaste łyżki płatków ziemniaczanych (purée w proszku)
100 ml wody (dodałam 3 łyżki więcej, bo ciasto było zbyt gęste)
150 ml mleka
150g (około ½ szklanki) żytniego zakwasu
35g (2 łyżki) masła, roztopionego
1 jajko, lekko roztrzepane
275g mąki pszennej 65 (dałam w sumie 525 g mąki typ 650)
250g mąki pszennej 80
1 łyżeczka soli
1 2/3 łyżeczki drożdży
Płatki ziemniaczane rozrabiamy w gorącej wodzie i w mleku. Mieszamy z zakwasem i wlewamy do pojemnika w maszynie do chleba. Dodajemy jajko i masło, a następnie resztę suchych składników. Wyrabiamy na programie "Dough" i pozostawiamy w maszynie do końca pierwszego rośnięcia. (Ja wyrabiałam mikserem wrzucając do miski składniki w takiej kolejności jak do maszyny do chleba)
Po tym czasie , gdy ciasto podwoi objętość, odgazowujemy je i formujemy okrągły bochenek. Ponieważ jest dość luźne najlepiej jest pozostawić je do drugiego rośnięcia w koszyku do wyrastania chleba wyłożonym grubo posypanym mąką płócienkiem (zamiast koszyka świetnie sprawdza się durszlak ;) ). Koszyk przykrywamy i odstawiamy do ponownego podwojenia objętości, u mnie zabrało to ok. 40-45 min.
W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 240ºC. Ostrożnie obracamy ciasto i wykładamy na papier do pieczenia, nacinamy i następnie przenosimy je do piekarnika na kamień do pieczenia. Spryskujemy piekarnik i chleb wodą (kłania się niezawodny zraszacz do kwiatów) i pieczemy w opadającej temperaturze przez 30-35min (pierwsze 10 min w 240ºC, następne 10 min w 220ºC i ostatnie 10-15 min w 200ºC) .





11 komentarze:
Kasiu śliczny chlebek:) Ciesze sie bardzo, że smakował i że piekłaś z nami również w ten weekend:) Ja też przy tej okazji odkryłam durszlak jako koszyk da wyrastania;)
śliczny
a powiedz w jaki sposób później wyciągnęłaś chleb z durszlaka? bo góa zrobiła się wypukła, dół był płaski prawda?
Kasiu, chlebek jest prześliczny!:) Pozdrówka.:)
Piękny
Wygląda niezwykle smakowicie
Atino, dziękuję:) Fajny ten durszlak, prawda? :)
Aga-aa, durszlak wyłożyłam płócienkiem, które mocno posypałam mąką i na to położyłam ciasto. Jak wyrosło, to było na równi z krawędziami durszlaka. Posypałam górę ciasta mąką. Wzięłam deseczkę (bo nie mam łopaty), przyłożyłam do ciasta i odwróciłam szybkim ruchem do góry nogami. A później delikatnie z deseczki zsunęłam bochenek na gorącą blachę w piekarniku.
Napisz mi gdybyś nie zrozumiała. Bo mam tendencje do pisania typu "masło maślane":)
Majanko, cieszę się, że Ci sie podoba:) Lecę obejrzeć Twój wypiek, ale napiszę coś o nim wieczorem:)
Margot, dziękuję:) Ale Tobie i tak chyba nigdy nie dorównam:)
Śliczny, Kasiu, on jest cudowny :) Mam nadzieję, że i mój będzie taki piękny :)))
Kasiu ale piękny chlebek upiekłaś :) Okrągłe chleby są takie swojskie, wiejskie - w jak najlepszym tego słowa znaczeniu :) Śliczny :)
Tili, cieszę się, że Ci się podoba:)
widziałam Twój chleb - piękny.MOże też go upieke w foremce następnym razem?
Kasiu, dziękuję Ci bardzo:)
rozumiem Twoje wytłumaczenie, ale zastanawia mnie czy dół nie był zbyt wypukły?
był, na początku, ale w piekarniku, zanim zaczął rosnąć, to trochę się rozjechał i nie był już taki wypukły:)
aha :) dziękuje
bałam sie, ze jesli zrobię tak jak Ty
upiecz mi się kulka ;P
Prześlij komentarz