
Ciasteczka w kształcie ślimaczków robiłam po raz pierwszy. Jakoś wcześniej nie nadarzyła się okazja. Powstają one przez zwinięcie dwóch warstw w roladę, a po schłodzeniu pokrojenie w plastry i upieczenie. Kilka lat temu otrzymały one pierwszą nagrodę w corocznym konkursie ciastek Dallas Morning News w Stanach Zjednoczonych. Wcale się nie dziwię, ponieważ są przepyszne. Część twarożkowa dekoracyjnie „listkuje”, a w części orzechowej czuć idealną harmonię smaków klasycznego połączenia orzechów i mocnej kawy. Spód „ślimaczków” jest lekko skarmelizowany i przez to chrupiący dodając jeszcze jedną zaletę tym ciastkom.
Przepis zaczerpnęłam z książki „The Best American Recipes 2004 - 2005” wypatrzonej w kolekcji AgnieszkiH z "Mojej kuchni nad Atlantykiem". Autorzy książki twierdzą, że ślimaczki orzechowo - kawowe nadają się i do kubka kawy i do brandy, jak również do szklanki mleka dla tych, którzy podjadają w nocy:) W pełni się z nimi zgadzam, ale co do podjadania w środku nocy wierzę na słowo, bo już wieczorem u nas nie było czego podjadać, a co dopiero w nocy:)
Polecam gorąco!

Ślimaczki kawowo - orzechowe
24 szt
230 g masła
szczypta soli
230 g serka typu Philadelphia
2 szkl mąki
2 szkl (165 g) mielonych orzechów włoskich (trę orzechy ręczną tarką do tarcia czekolady, mają wtedy konsystencję np. wiórków kokosowych)
1 szkl. cukru
0,25 szkl mocnej, zimnej kawy (lub więcej jak potrzeba)
Masło utrzeć z serkiem. Stopniowo dadawać mąkę aż powstanie gładkie ciasto. Zagnieść w kulę, przykryć i odłożyć. Orzechy wymieszać z cukrem i dolewać stopniowo tyle kawy, aż mieszanka będzie wilgotna i spójna.
Blat posypać mąką. Ciasto rozwałkować na prostokąt grubości 6-7 mm. Na nim rozsmarować orzechy zostawiając 2 cm wolnego miejsca od krawędzi. Ostrożnie zwinąć roladę. Zlepić brzegi. Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1-4 godz. Ja włożyłam na całą noc.
Po schłodzeniu ciasta wyjąć je z lodówki i kroić nitką dentystyczną na plastry grubości 12 mm. Ja kroiłam nożem. Po ponad 10 godzinach w lodówce krojenie nożem nie stanowiło problemu.
Piekarnik nastawić na 180°C. Ciastka układać na blasze na papierze do pieczenia w odległości 2 cm i piec 23-27 min aż się lekko zezłocą. Studzić na kratce. Najlepiej smakują w dniu pieczenia.





15 komentarze:
Ale pięknie wyglądają, a do tego jakie apetyczne :) Też bym im nagrodę dała i z chęcią zjadłabym kilka :)
Cudne są te slimaczki:-)
Kasiu, jakie one są śliczne! Ja też bym zjadła i wieczorem i rano i w ciągu dnia. Super! :)
Kasiu ale urocze ślimaczki :) Wyglądają super :)Pozdrawiam
JA nigdy nie robiłąm ciasteczke w takiej formie (zawijanych), ale na pewno kiedyś to się zmieni. Musza być pycha!
Wiesz co ja Kasiu myślę? Że tobie by jednak świetnie spasował nasz regionalny zwyczaj cieszyńskich ciasteczek. Nie, żebym Cię namawiał na zakup tej książeczki, ale...
;)
Ps. super wyglądają te ślimaczki.
Podobne ślimaczki zrobiłam ostatnio przez przypadek:)-miały wyjść palmiery.Towje napewno przepyszne
Pozdrówka
jak pięknie, równiutko pozwijane (-:
Tak ,te ciastka są na mojej liście do koniecznego zrobienia ,wyglądają nie tylko na smaczne ,ale są jeszcze bardzo dekoracyjne
Ten przepis bardzo mi przypomina rugalach orzechowe, które czasem przyrządzam. Tyle, że te "moje" są w formie maleńkich rogalików, no i bez dodatku kawy. Tak czy siak, spoglądając Kasiu na Twoje ślimaczki - to taka ochota mnie naszła, żeby znów podjeść sobie to pyszne, listkujące ciasto. :) Jak się zbiorę do kuchennych wyczynów - to powrócę do przepisu, bo bardzo jestem ciekawa Twojej wersji. A drugie zdjęcie przywołuje u mnie ślinotok. :)
edliTili, ja też bym im dała nagrodę:) Szkoda, że u nas nie ma takich konkursów. A może są, tylko nic o tym nie wiem?
Andziu, dziękuję:) Chyba się zabiorę za robienie następnej porcji, takie są dobre:)
Majanko, dziękuję:) Ja też! Na śniadanie, obiad i kolację!
Kasiu, ciszę się, że Ci się podobają:) Pozdrawiam!
Aniu, spróbuj kiedyś zrobić! A przede mną jeszcze tyle rzeczy, których nie robiłam:) Np. ptysie, do których powoli dojrzewam:)
Mico, a wiesz, że masz rację?:) Bardzo by mi spasował, jeszcze tylko muszę książeczkę nabyć do kompletu:)
Dziękuję za komplementy w imieniu ślimaczków:)
Olciaky, a ja muszę zrobić palmiery kiedyś. Taki fajny kształt mają:)
Ugotujmy, bardzo mi miło w imeniu ślimaczków. Dziękuję:)
Margot, dziękuję:) Tak, ładnie wyglądają i są naprawdę dobre:)
Małgosiu, rogaliki orzechowe muszą być pyszne. Uwielbiam wszystko co jest z orzechami:) Muszę jeszcze wykorzystać orzechy póki są świeże, bo później te paczkowane łuskane to już nie to samo. Pozdrawiam!
Kasiac... dzięki za inspirację ;)Ja robię podobne z ciastem francuskim ale Twoje ciasto muszę koniecznie spróbować.
Pozdrawiam
Kasia
Kasiu cudowne:) A ja uwielbiam orzechy:)
Kasiu, a ja z kolei muszę wypróbować Twoje, z ciastem francuskim:)
Atino, dziękuję:) Również uwielbiam orzechy:)
Z kawą? Już mi się podobają :) Jakaś taka kawiasta się ostatnio zrobiłam ;)
Prześlij komentarz