
Niedawno zdarzyło mi się oglądać powtórkę programu "Perfekcyjna Pani Domu". Anthea Turner, trzeba przyznać, potrafi zainteresować swoimi pomysłami na dobrze zorganizowany i czysty dom. Czasami, zwykle bezpośrednio po programie wpadam w wir porządkowania - porządek jest - moim zdaniem - ale nie jestem pewna, czy ona też by to nazwała porządkiem. Nie przejmuję się jednak, ale korzystam z jej kilku rad: jak prawidłowo prasować, jak ekonomicznie zapełniać lodówkę i zamrażarkę oraz - nie śmiejcie się - jak myć podłogę. Nabyłam też jej książkę: How To Be The Perfect Housewife
We wspomnianym odcinku Anthea Turner pokazywała w jaki sposób przygotować jajka w koszulkach. Oczywiście od razu, choć była pora obiadowa, poleciałam do kuchni wypróbować śniadaniowe jajka.
Nigdy wcześniej nie robiłam jajek w koszulkach, ani u mnie w domu rodzinnym Mama też nigdy ich nie robiła. Owszem słyszałam o nich, ale oczyma wyobraźni widziałam jak te jajka we wrzątku się rozlatują, kawałki białka pływają luzem w wodzie... po prostu horror. To mnie zniechęcało. Jak również to, że jajka muszą być absolutnie świeże, bo wtedy żółtko będzie całe osłonięte białkiem. Skąd wiedzieć, co siedzi w środku skorupki? A jak już je rozbiję i się okaże, że jest średnio świeże, to co z tym zrobić?
Tak było do czasu, aż przygotowałam je po raz pierwszy według wskazówek Perfekcyjnej Pani Domu. Zdobytą wiedzą podzielę się z Wami i mam nadzieję, że czasami przyda się ten przepis-nie przepis i Wam.
Jajka w koszulkach
W niedużym garnku gotujemy wodę.
Bierzemy kubek. Na nim kładziemy kwadratowy kawałek folii do żywności posmarowanej na środku masłem (smarujemy mniej więcej kwadrat 15x15 cm). W folii robimy lekkie wgłębienie. W to wgłębienie delikatnie wbijamy jedno jajko tak, aby nie przebić żółtka. Zbieramy wszystkie brzegi folii razem i zawijamy jajko w folię formując sakiewkę.
Nigdy wcześniej nie robiłam jajek w koszulkach, ani u mnie w domu rodzinnym Mama też nigdy ich nie robiła. Owszem słyszałam o nich, ale oczyma wyobraźni widziałam jak te jajka we wrzątku się rozlatują, kawałki białka pływają luzem w wodzie... po prostu horror. To mnie zniechęcało. Jak również to, że jajka muszą być absolutnie świeże, bo wtedy żółtko będzie całe osłonięte białkiem. Skąd wiedzieć, co siedzi w środku skorupki? A jak już je rozbiję i się okaże, że jest średnio świeże, to co z tym zrobić?
Tak było do czasu, aż przygotowałam je po raz pierwszy według wskazówek Perfekcyjnej Pani Domu. Zdobytą wiedzą podzielę się z Wami i mam nadzieję, że czasami przyda się ten przepis-nie przepis i Wam.
Jajka w koszulkach
W niedużym garnku gotujemy wodę.
Bierzemy kubek. Na nim kładziemy kwadratowy kawałek folii do żywności posmarowanej na środku masłem (smarujemy mniej więcej kwadrat 15x15 cm). W folii robimy lekkie wgłębienie. W to wgłębienie delikatnie wbijamy jedno jajko tak, aby nie przebić żółtka. Zbieramy wszystkie brzegi folii razem i zawijamy jajko w folię formując sakiewkę.

Jajko wkładamy do gotującej się wody. Aby pakunek się nie rozwijał, garnek przykryłam uchyloną pokrywką , a przez zostawioną szparę wystawał koniec folii. Gotujemy 3-4 minuty. Czas gotowania zależy od wielkości jajek i ich ilości w garnku. Ja średniej wielkości dwa jajka gotowałam niecałe 3,5 minuty. Ugotowane jajka wyjmujemy na deseczkę, rozwijamy i łyżką cedzakową kładziemy na talerz.






