środa, 12 listopada 2008

Orzechowiec





Jesteśmy w połowie Orzechowego Tygodnia. Na większości blogów trzaskają łupiny orzechów. A jak w ruch idą dziadki do orzechów, to znak, że święta już bardzo blisko. Nieważne czy ze śniegiem, czy bez. Ważne, że ze wszystkimi, których kochamy i na których nam zależy.
U nas rodzinny, magiczny nastrój trwa już od teraz, ponieważ tak jakby się wszyscy umówili, jak nie czyjeś urodziny, to imieniny, czy rocznica ślubu (Bartek i ja). Czasami sobie myślę, jakie ja mam szczęście, że bardzo wiele imprez rodzinnych odbywa się właśnie w tej części roku, ponieważ wtedy szarówki i niepogody mijają prawie niezauważone, a dni są przepełnione pozytywnymi myślami, krążącymi wokół bliskich sercu ludzi, wyszukiwaniem najlepszych prezentów i gotowaniu dla nich najlepiej jak umiem.
Dzisiejszy przepis pochodzi z archiwów rodzinnych i ja jestem przedstawicielką czwartego pokolenia, pieczącą ten orzechowiec. Jego zapach znam od zawsze (nie pytałam Rodziców, ale pewnie poznałam jego zapach mając kilka miesięcy) i przez tyle lat zawsze zachwyca mnie tak samo i uspokaja, daje mi poczucie bezpieczeństwa. W okresie przedświątecznym i na Święta zawsze muszę go upiec. To orzechowiec - symbol. Jest dla mnie niezbędny prawie jak opłatek na wigilijnym stole i żywa choinka z bombkami i pierniczkami.



Orzechowiec
Ciasto:
3 dkg drożdży
3 łyżki cukru
3 łyżki mleka
3 żółtka
20 dkg masła
25 dkg mąki

Masa:
20 dkg orzechów włoskich zmielonych
18 dkg cukru
1 paczka cukru waniliowego
3 białka

Drożdże rozetrzeć z cukrem i mlekiem i odstawić. Masło posiekać z żółtkami i mąką, zrobić dołek, wlać do niego drożdże i szybko zagnieść ciasto. Można też wszystko wrzucić do miski miksera i zagnieść mikserem (tak ja robię). Schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.
Składniki masy łyżką zmieszać w misce.
Ciasto rozwałkować na prostokąt długości foremki keksówki i grubości 5 mm i rozsmarować masę orzechową zostawiając nie posmarowane krawędzie szer. 1,5 cm. Zwinąć w rulon i włożyć łączeniem w dół do foremki keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Mnie, jak widać, się pomyliło i włożyłam łączeniem do góry :) Posmarować rozmąconym jajkiem i piec około 40 min w temp. 180°C. Po wyjęciu można posypać cukrem pudrem.
Orzechowiec kroić po dwóch lub nawet trzech dniach, ponieważ wcześniej się kruszy.

4 komentarze:

Tilianara pisze...

Mam już nieskończoną liczbę ciast na święta. Kiedy ja je wszystkie upiekę i kiedy my je wszystkie zjemy :) Coś czuję, że zaczyna nadchodzić czas wielkiego odchudzania ;)

majana pisze...

Kasiu, cudowny ten orzechowiec i cudowną ma historię :)
A Wam zyczę wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! :) Pozdrawiam.

atina pisze...

Bez tego ciasta nie ma u mnie Świąt:)

jstnk pisze...

Twój orzechowiec wygląda przecudnie! Muszę chyba zmienić listę ciast na Święta.. Po raz kolejny:P
Pozdrawiam!