sobota, 22 listopada 2008

Chleb na zakwasie z kawą i cebulką






Dzisiejszy chleb w Weekendowej Piekarni Margot jest pierwszym na zakwasie, bez wspomagania drożdżami. Przyznam, że pierwszy raz w życiu piekłam chleb bez choćby okruszynki drożdży, tylko na moim zakwasie, który ma już około 5 tygodni i jak dotąd (odpukać!) ma się dobrze.
Jako, że miałam obawy, czy uda mi się pierwszy chleb na zakwasie, zrobiłam z 1/3 proporcji.
Chleb jest wyraźnie kwaskowaty w smaku i zapachu. Dobrze pasuje do twarogu i do dżemu (z którym pochłonęłam parę kromek!)
Chleb wybrała Izolda z forum Cin Cin.



Chleb z kawą i suszoną cebulką

Składniki na 1 bochenek:

1 szklanka aktywnego zakwasu żytniego (166% hydracji, wg autorki każdy inny zakwas też się nadaje)
2/3 szklanki ciepłej wody
1/3 szklanki mocnej, ostudzonej czarnej kawy
1 łyżka oleju
na dnie szklanki melasy
1 łyżka kminku
2/3 łyżki suszonych płatków cebulowych (nie chodzi tu o prażoną cebulkę, którą można dostać w sprzedaży, chodzi tu o normalną suszoną cebulę, trzeba ją przygotować samemu)
1/3 łyżki suszonej cebuli w proszku
1,5 łyżeczek niejodowanej soli
2/3 szklanki jasnej mąki żytniej
3,5 szklanek mąki chlebowej



W misce łączymy ze sobą zakwas, wodę i 2,5 szklanek mąki i pozostawiamy na 15 - 20 minut (autoliza). Po tym czasie dodajemy pozostałe składniki i stopniowo pozostałą mąkę. Ciasto ma mieć lekko lepką konsystencję, ale nie może się ciągnąć na palcach jak klej. Jeśli potrzeba dosypać jeszcze trochę mąki do właściwej konsystencji. Wyrabianie ciasta nie powinno trwać dłużej niż 5 minut. Po wyrobieniu odstawiamy ciasto do pierwszego rośnięcia na 6 godzin (lub dłużej w zależności od siły zakwasu). W międzyczasie odgazowujemy ciasto dwa razy w dwugodzinnych odstępach. Po zakończeniu fermentacji wyciągamy ciasto na oprószony mąką blat, odgazowujemy, formujemy kulę i odkładamy na 5 - 10 minut aby gluten mógł się zrelaksować. Następnie formujemy bochenek i układamy je w przygotowanym koszyczku zlepieniem do góry. Zabezpieczamy folią spożywczą przed wyschnięciem i umieszczamy na noc w lodówce. Rano jeśli trzeba pozwalamy mu jeszcze podrosnąć na blacie kuchennym. Pieczemy z parą przez 40 minut przez pierwsze 15 minut w temperaturze 230 stopni Celsjusza, a następnie obniżamy temperaturę do 200 stopni.

6 komentarze:

majana pisze...

O, chleb z kawą ! :) Interesujące połączenie smaków :) Pięknie wygląda. Pozdrawiam.

margot pisze...

Kasiac -moje pierwsze chleby na zakwasie nie wyglądały tak dobrze
Masz prawo być dumna ,bo jest piękny !!!!!Witaj w klubie piekących
na zakwasie :)

Tilianara pisze...

Piękny chleb :) Ja dopiero przymierzam się do mojego pierwszego zakwasu i trzymam kciuki żeby mój pierwszy był tak śliczny jak Twój :)

kasiac pisze...

Majana, dziękuję. Połączenie smaków rzeczywiście interesujące, ale niezbyt wyczuwalne w chlebie

Margot, naprawdę? Podoba Ci się? To się cieszę!

Tilianara, dziękuję! Będę trzymać kciuki za Twój zakwas. Na pewno Ci sie uda!

atina pisze...

Kasiu piękny chlebek:) Ja nie odważyłam sie tak całkowicie na zakwasie i wspomogłam go odrobiną drożdży:) tak więc pierwszy zakwasowiec jeszcze przede mną:)

Bea pisze...

Piekny chleb upieklas Kasiu! Gratuluje :)