
Na potrzeby dnia jabłkowego organizowanego przez Tatter mąż przyniósł od teściowej z ogródka całą reklamówkę jabłek. Jest to mój pierwszy w blogowym życiu dzień tematyczny i chciałam, aby to były świeżutkie, pachnące jabłka prosto z drzewa. Nie, żebym miała coś przeciwko kupowaniu jabłek na rynku, sama kupuję je przez cały okrągły rok, ale pomyślałam, że jak mamy wyjątkowy dzień, to użyję wyjątkowych jabłek. Nie ma w nich krzty nawozów sztucznych, nie wiem nawet co to za gatunek, ale smakują i pachną obłędnie, są niezwykle soczyste i mają tak mocno czerwoną skórkę, że aż w środku są czerwone!
Część z nich użyłam do „dość przyziemnych” dań, jak ryż z jabłkami i kapusta czerwona duszona z jabłkami, ale kilka przydało mi się do schabu (oryginalny przepis tutaj), jak również do trochę innej tarty z jabłkami (którą znalazłam tu). Przepis jest dość długi, ale to bardzo prosta tarta.
A, że mamy jesień i choroby nękają nas częściej niż latem, to znacie angielskie przysłowie „jedno jabłko dziennie trzyma lekarza z daleka” czyli: „one apple a day keeps the doctor away”?. A przysłowia są mądrością narodu...
Zatem jedzmy jabłka!

Schab z jabłkami w pięciu smakach
(wg mnie na 5-6 osób)
3 łyżki oleju sezamowego
0,5 kg schabu bez kości
2 łyżeczki przyprawy 5 Smaków
150 g pieczarek
3 średnie jabłka (od których nie oddziela się skórka)
2 średnie marchewki
1 cebula
1 duży ząbek czosnku
1/3 szkl. sosu sojowego
Schab pokroić na cienkie (3-4 mm) plastry i te plastry na 4-6 części. Oprószyć przyprawą 5 Smaków i smażyć 4-5 min. na części oleju. Wyjąć z woka (lub patelni).
Marchewki zetrzeć na tarce, grzyby i cebulę pokroić w półplasterki, czosnek przecisnąć przez praskę, jabłka pokroić w ósemki (i jeszcze na pół albo na trzy), lecz nie obierać ze skórki (dodatkowy kolor na talerzu!). Na patelnie lub wok dodać pozostały olej. Wrzucić cebulę, czosnek, marchew, pieczarki i jabłka i smażyć 3-4 min. Następnie dodać usmażony schab i sos sojowy (ja juz nie soliłam, ale trzeba spróbować). Dobrze wymieszać. Podawać z ugotowanym na sypko ryżem.
Tarta z jabłkami, budyniem i Calvadosem
forma ø 20-23 cm
Ciasto
210g mąki
50g cukru
szczypta soli
110 g masła
1 duże jajko, lekko ubite
Glazura:
3-4 łyżki dżemu morelowego
1 łyżka Calvadosu
Budyń:
1/4 szkl mąki
1/3 szkl. cukru
2 duże jajka
3/4 szkl. śmietanki 18%
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1 łyżka Calvadosu
Jabłka:
3 duże jabłka trzymające kształt po obróbce termicznej
2 łyżki cukru
2 łyżki masła
Posypka cynamonowa:
1 łyżka cukru pudru
1/4 łyżeczki cynamonu
Ciasto:
Z podanych składników zagnieść ciasto. Zawinąć w folię i włożyć na minimum 30 min. do lodówki. Wyjąć i wylepić nim spód i brzegi formy. Aby ciasto dobrze utrzymało kształt, zakryć je papierem do pieczenia i wysypać suchą fasolą. Piec 15 min. w temp. 200°C. Następnie usunąć fasolę i podpiekać jeszcze przez chwilę, aż się spód zarumieni. Wyjąć ciasto i wystudzić.
Glazura:
Dżem morelowy zmiksować i zagotować. Zdjąć z palnika, dodać alkohol i wymieszać. Pędzelkiem posmarować spód i brzegi tarty. Odstawić na pół godziny do zastygnięcia.
Budyń:
Jajka z mąką i cukrem zmiksować na gładką masę. Śmietanę z wanilią doprowadzić do wrzenia. Wlać masę jajeczną i zagotować na małym ogniu cały czas mieszając. Budyń musi być gęsty. Po zdjęciu z palnika wmieszać Calvados i odstawić budyń do przestygnięcia. Gdy będzie letni rozprowadzić go równomiernie na morelowej glazurze.
Jabłka:
Jabłka obrać, wykroić gniazda nasienne i pokroić w półksiężyce około 0,5 cm grubości. Na patelni rozpuścić masło i dodać cukier. Na to położyć jabłka i dusić 5-7 min. Gorące jabłka „obklejone” karmelem kłaść gęsto na masę budyniową. Całość wystudzić
Posypka:
Cukier puder i cynamon zmieszać. Wyłożyć na drobne sitko i posypać tartę.






6 komentarze:
bardzo mi się podoba tarta ,musze ją sobie zapisać
pozdrawiam
Mmm, budyń, jabłka i calvados - to zapowiada się rewelacyjnie. A że tego ostatniego ostatnio u nas w domu nie brakuje to się chyba skuszę na tą pyszną tartę.
Piekne dania, Kasiu. Widac jak bardzo uniwersalne sa jablka, na ile roznych sposobow mozna je wykorzystac. Oczywiscie najlepsze sa te uprawiane lokalnie, czesto przez nas samych, w ogrodku czy sadzie. I nawet jesli nie maja one uniformijnego wygladu, smakiem,
zapachem, soczystoscia przewyzszaja te "komercyjne".
Dziekuje, ze zechcialas wziac udzial w wspolnym gotowaniu :D
Margot, Agnieszko - cieszę się, że tarta przypadła Wam do gustu. Jest naprawdę pyszna. Dziękuję za miłe słowa, i zapraszam ponownie.
Tatter - jestem bardzo szczęśliwa, że dania się podobały. Bardzo było mi miło wziąść udział w takiej "imprezie". Oczywiście piszę sie na następną!
Fajne przepisy :) schab z jablkami sprobuje obowiazkowo :)
Agatko, zrób ten schab, jest pyszny!
Prześlij komentarz